screenZakończona właśnie kampania w niemieckiej ekstraklasie przyniosła reprezentantowi Anglii kolejny indywidualny sukces w postaci korony króla strzelców. Snajper Bayernu Monachium zapisał na swoim koncie trzydzieści sześć trafień, co ugruntowało jego pozycję na europejskiej scenie. Mimo to napastnik nie zamierza spoczywać na laurach i publicznie zadeklarował walkę o historyczny wynik.
Głównym celem napastnika na nadchodzące miesiące jest pobicie legendarnego osiągnięcia Roberta Lewandowskiego, który w barwach Bawarczyków zdobył czterdzieści jeden bramek w jednym cyklu ligowym. Choć zadanie to wydaje się niezwykle trudne, Anglik podchodzi do sprawy z ogromną pewnością siebie. Właśnie dlatego zadeklarował, iż w nowym sezonie zamierza wspiąć się na wyżyny swoich możliwości.
Warto przypomnieć, iż polski napastnik ustanowił swój niesamowity rekord w okresie 2020/2021, kiedy to pobił legendarne osiągnięcie Gerda Muellera. Od tamtego momentu wielu ekspertów uważało ten wynik za barierę nie do przebicia dla współczesnych napastników. Tymczasem Kane udowodnił w ostatnich miesiącach, iż dysponuje odpowiednim instynktem strzeleckim, by rzucić wyzwanie tej historii.
W efekcie kibice w Monachium mogą nastawiać się na pasjonującą batalię z czasem i kolejnymi rywalami. Sam zawodnik podkreśla, iż kluczem do sukcesu będzie nie tylko jego indywidualna forma, ale także stabilna dyspozycja całej drużyny. Z pewnością całe środowisko piłkarskie w Niemczech będzie z uwagą śledzić każdy kolejny krok angielskiego bombardiera.

23 godzin temu













