Nie tak wyobrażali sobie olimpijską przygodę sportowcy z Izraela. Najpierw ich ekipa została wygwizdana na San Siro w trakcie ceremonii otwarcia igrzysk. Teraz okazuje się, iż dzień później doszło do napadu rabunkowego, którego ofiarami stali się izraelscy bobsleiści. Stracili pieniądze, paszporty i sprzęt startowy. Nie chcą ujawnić, gdzie dokładnie zostali ograbieni. Okoliczności incydentu próbują ustalić służby mundurowe.