Gyokeres się nie zatrzymuje. Takiej serii w Lidze Narodów nie było

1 tydzień temu

Viktor Gyokeres ewidentnie lubi Ligę Narodów. Na ostatnich dziesięć występów w tych rozgrywkach napastnik Arsenalu tylko jednego nie skończył z golem na koncie. Kiedy Polacy gromili Rumunów, on w pożegnalnym meczu Edina Dżeko ustanowił rekord rozgrywanego od 2018 roku turnieju. Teraz przeciwko Rumunii w Bukareszcie podbił swój wynik.

W rozgrywanym równolegle drugim meczu naszej grupy Ligi Narodów również padł tylko jeden gol. Z tą jednak różnicą, iż strzelili go goście. Szwedzi wygrali w Bukareszcie, a jako jedyny tamtego wieczora na listę strzelców wpisał się Viktor Gyokeres. Napastnik Arsenalu zdobył już czwartą bramkę w tej edycji Ligi Narodów. W dywizji B to ex aequo najlepszy wynik z Troyem Parrottem z Irlandii. Biorąc natomiast pod uwagę pozostałe trzy dywizje, cztery gole na koncie ma jeszcze czterech zawodników, w tym Harry Kane, Michael Olise i Lamine Yamal.

Gyokeres has been on FIRE for Sweden ! Scores again today against Romania ! The man just can’t stop scoring #ROMSWE
https://t.co/DU5SRtVtbE

— The Final Whistle (@Rufus_45) October 5, 2026

Uwielbia Ligę Narodów

Gyokeres do siatki trafił we wszystkich czterech rozegranych podczas tego okienka meczach Ligi Narodów. Także w pierwszym spotkaniu z Rumunią bezpośrednio dzięki jego bramce Szwecja zdobyła dwa punkty więcej. Z kolei w Zenicy dał swojej drużynie punkt. W międzyczasie przypieczętował jeszcze zwycięstwo drużyny Grahama Pottera nad Polakami. Bramka na wagę remisu z Bośnią i Hercegowiną przeszła zresztą do historii Ligi Narodów. Gyokeres pobił bowiem rekord tych rozgrywek pod względem liczby kolejnym meczów ze strzelonym golem.

Przebił rekordowe pięć meczów z rzędu z minimum jedną bramką ustanowione przez Benjamina Seskę we wrześniu 2024 roku. Miesiąc później passę Słoweńca wyrównał Serb Aleksandar Mitrović. Dwa dni po wyrównaniu przez Mitrovicia wyniku Seski Gyokeres zaczął ustanawiać rekordową w tej chwili serię. Na koniec październikowego zgrupowania ustrzelił Estonię (3:0), a miesiąc później dał zwycięstwo nad Słowacją 2:1. W tych meczach zaliczył też po jednej asyście. A trzy dni po wygranej ze Słowacją aż cztery razy skarcił Azerbejdżan Fernando Santosa.

𝗥𝗘𝗖𝗢𝗥𝗗: Viktor Gyökeres has become the first player to score in 7 consecutive UEFA Nations League games.

vs. Romania
vs. Bosnia
vs. Poland
vs. Romania
vs. Azerbaijan
vs. Slovakia
vs. Estonia https://t.co/k1qHEUaCvX

— Football Tweet  (@Footballtweet) October 5, 2026

Może wskoczyć na podium

Od początku poprzedniej edycji Ligi Narodów Gyokeres zaliczył w tych rozgrywkach maksymalną możliwą liczbę dziesięciu występów i tylko jednego nie skończył z golem. Poprzednią edycję, którą Szwedzi spędzili w dywizji C, zaczął od bramki w Azerbejdżanie, a potem dubletu z Estonią. Swoją drogą w Azerbejdżanie dołożył dwie asysty. Na chwilę zaciął się na początku październikowego zgrupowania na Słowacji.

Podczas listopadowej przerwy reprezentacyjnej raz jeszcze będzie mógł przebić wynik Mitrovicia. Serb na koncie ma 15 bramek w Lidze Narodów, co ex aequo z Cristiano Ronaldo jest drugim najlepszym wynikiem w historii tych rozgrywek. Do przebicia dorobku tej dwójki byłemu snajperowi Sportingu brakuje zaledwie dwóch goli. Miano najlepszego strzelca w dziejach Ligi Narodów jest poza zasięgiem, gdyż dzierżący je Erling Haaland zdobył w tych rozgrywkach 22 bramki. Po 14 goli w Lidze Narodów mają jeszcze Romelu Lukaku i Vedat Muriqi.

Viktor Gyökeres https://t.co/HfBrBJ1vgW

— Svensk Fotboll (@svenskfotboll) October 5, 2026

Na dwie kolejki przed końcem fazy grupowej Szwedzi prowadzą w tabeli grupy IV. Nad drugą Bośnią mają dwa punkty przewagi, z kolei od Polaków zgromadzili sześć punktów więcej. To właśnie starciem z Biało-Czerwonymi we Wrocławiu zakończą zmagania w fazie grupowej. Trzy dni wcześniej, w sobotę 14 listopada, podejmą Bośniaków. Oba te spotkania odbędą się o godzinie 20:45 naszego czasu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Koszmar Turków trwa. Najgorsza seria od prawie 40 lat
Co za popis! Francuskie gwiazdy weszły i rozbiły Belgię
Haaland nie jest kontuzjowany? „Potrzebował chwili wytchnienia”

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału