Sobotnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie wstrząsnęły całym światem. USA oraz Izrael zaatakowały zbrojnie Iran, a w licznych bombardowaniach zginął m.in. Najwyższy przywódca kraju ajatollah Ali Chamenei. Irańczycy od razu przystąpili do odwetu, atakując powiązane z USA cele w całym regionie m.in. w Bahrajnie, Kuwejcie czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Sprawiło to, iż bezpieczny ruch lotniczy w tej części świata jest niemożliwy, a loty są masowo odwoływane. Wydostać się nie da w tej chwili np. z Dubaju. Odczuwają to niektórzy tenisiści.
REKLAMA
Zobacz wideo Wielki Mazurek i wielka Jagiellonia. Sokołowski: Skauci zapamiętali piłkarzy
Niedawno grali w Dubaju. Teraz tam utknęli
Mowa o zawodnikach, którzy daleko zaszli w turnieju rangi ATP 500. Zakończył się on właśnie w sobotę 28 lutego zwycięstwem Daniiła Miedwiediewa. Rosjanin finał wygrał bez walki, bo jego rywala Tallona Griekspoora dopadła kontuzja. Teraz on, Griekspoor czy półfinalista Andriej Rublow nie mogą wylecieć ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Rosjanin w rozmowie z dziennikarką Sofią Tartakową przekazał, jak w tej chwili wygląda sytuacja.
Miedwiediew mówi, co dzieje się w sprawie lotniska
- Sytuacja jest oczywiście nietypowa, ale jedyne, co się teraz dzieje, to zamknięcie lotniska. Nikt nie wie, kiedy będziemy mogli stąd odlecieć. Nie jest jasne, czy to potrwa jeszcze długo, czy nie. Dlatego po prostu czekamy i zobaczymy, co się wydarzy. Czy to kwestia godzin, czy dni. Oni w każdym razie coraz bardziej przedłużają zamknięcie lotniska. Ja się nie denerwuję, bo choć na korcie jestem bardzo nerwowy, to prywatnie czasem aż za mało. Dostałem wiele wiadomości od rodziny, przyjaciół. Wszyscy się martwią. Jednak mogę teraz powiedzieć, iż wszystko jest ok - stwierdził Miedwiediew.
Jak informuje rosyjski portal Championnat, według organizatorów turnieju lotnisko nie zostanie otwarte prędzej niż w poniedziałek 2 marca o 15:00. Jednak to bardzo optymistyczne, prawdopodobnie nierealne założenie.

2 godzin temu













