Gwiazdor PRES Toruń zaskoczył po finale PGE Ekstraligi. „Jestem bardzo zirytowany żużlem”

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Zespół PRES Grupa Deweloperska Toruń jechał do Wrocławia z dwudziestopunktową zaliczką z Motoareny. Do rewanżowego finału PGE Ekstraligi „Anioły” podchodziły z optymizmem, ale jednocześnie z poczuciem, iż druga część zadania nie będzie łatwa. Patryk Dudek przyznał, iż odczuwał lekki stres.

– W sporcie nigdy nie możesz być w stu procentach pewny. Przewaga przed tym meczem była bardzo duża, ale zwykle we Wrocławiu kręciliśmy się koło tych 36 punktów, więc byłem lekko zestresowany. Wiedziałem jednak, iż biegi na 3:3, czy 2:4 w plecy są bardziej dla nas, niż dla nich, więc wyszło dobrze. Podoba mi się, iż w półfinale i finale wygraliśmy wszystkie mecze, a nie tak jak rok temu, gdzie tylko obroniliśmy przewagę. Myślę, iż w tym roku złoto smakuje lepiej, bo te mecze były na naszą korzyść – przeanalizował Dudek.

Patryk Dudek o skomplikowanym, współczesnym żużlu

Dziennikarz „Gazety Pomorskiej” Joachim Przybył stwierdził, iż PRES Toruń to „żużlowa hydra”. choćby słabszy występ Dudka we Wrocławiu (4+1 w 4 startach) nie miał aż tak dużego znaczenia, bo 10 punktów z 2 bonusami dorzucili juniorzy.

– Dzięki Bogu, bo na tym chyba polega nasz sport, iż siedmiu zawodników z drużyny musi zdobyć minimum 46 punktów, żeby wygrać mecz. Ktoś jedzie słabiej, ktoś jedzie lepiej jednego i drugiego dnia. Dużo mam do powiedzenia, ale to trzeba by rozwinąć jakiś podcast. jeżeli chodzi o odczucia zawodnika od środka, to ja jestem bardzo zirytowany żużlem – zaskoczył reporterów „Duzers”.

Reprezentant Polski dodał, iż „to, co dzieje się z ustawieniami to jest jakiś kosmos„. Na pochwałę zasłużył Antoni Kawczyński, którego świetny występ przykrył słabszą postawą Dudka. – Mamy złoto i co by nie było, to wygraliśmy ten sezon. A za rok wszystko od nowa. Mogę mówić o moich wnioskach, przemyśleniach, ale wiem, iż to za rok się nie sprawdzi – podsumował jeden z liderów PRES Toruń.

Patryk Dudek triumfował nie tylko w PGE Ekstralidze. W drugiej połowie września Polak zapewnił mistrzostwo Szwecji Dackarnie Malilla. Tuż przed finałem najlepszej ligi świata, „Duzers” zagwarantował sobie utrzymanie w cyklu SEC. Zobaczymy go również w SGP 2027. W tym sezonie wychowanek Falubazu zajął piąte miejsce w mistrzostwach świata. Z reprezentacją Polski wywalczył brązowy medal DPŚ.

Idź do oryginalnego materiału