- Znamy się nawzajem, oni znają nas, my ich. Polacy są faworytami, ale my damy z siebie wszystko, zrobimy co w naszej mocy i w sobotni wieczór przystąpimy do walki. W tej chwili, po przebudowie, naszą największą siłą jest zespół, staliśmy się kompletną drużyną - mówi w rozmowie z Interią Stephen Boyer, doskonały atakujący, będący spoiwem między rutyną i młodością. Finał Polska - Francja o godz. 21.