Gwiazda Realu kuszona przez Saudyjczyków. "Rozmowy realizowane są od pół roku"

1 godzina temu
Negocjacje Viniciusa z Realem w sprawie nowej umowy nie ruszyły od kilku miesięcy. Chętnych na to, by ściągnąć Brazylijczyka jest wielu, m.in. kluby z Arabii Saudyjskiej, które stać na opłacenie jego finansowych oczekiwań.
Kontrakt 25-latka w Realu Madryt kończy się latem 2027 roku. W ostatnich kilku miesiącach klub chciał go przedłużyć, ale rozmowy z Brazylijczykiem nie są łatwe. Vinicius wpadł w bardzo duży dołek formy, w 16 meczach z rzędu nie zdobył bramki, jego zachowanie irytowało kibiców i władze. Do tego, na pozycji skrzydłowego w klubie ma potężnego konkurenta - Kyliana Mbappe.

REKLAMA







Zobacz wideo Skorupski czy Grabara pierwszym bramkarzem w kadrze? Kosecki: Urban tego nie lubi



Vinicius może odejść z Realu?
To wszystko spowodowało, iż zainteresowanie zawodnikiem wyraziły kluby z Saudi Pro League. "Według informatora transferowego Bena Jacobsa, drużyny z tej ligi planują złożyć latem dużą ofertę za brazylijską gwiazdę. Vinicius jest na szczycie listy życzeń. Głównym kandydatem do jego pozyskania jest Al-Ahli. Podobno czołowy klub jest gotowy skusić skrzydłowego Realu Madryt imponującą ofertą. Arabia Saudyjska zabiega o Viniciusa od 2024 roku, kiedy to zaoferowała mu niesamowity pięcioletni kontrakt o wartości miliarda euro. Podobno ta sama astronomiczna oferta jest teraz ponownie rozważana: pięcioletni kontrakt z roczną pensją około 250 milionów euro. Według Jacobsa, rozmowy między przedstawicielami zawodnika a Saudi Pro League realizowane są od ponad roku" - można przeczytać w artykule Sport Bild.
Vinicius Junior po słabszym początku sezonu, gdy regularnie rozczarowywał, w ostatnich tygodniach kilkakrotnie pokazywał formę, za którą był ceniony. Brazylijczyk dał popis w spotkaniu z Monaco. Był to prawdopodobnie jego najlepszy mecz w obecnej rundzie. Zwłaszcza, jeżeli weźmiemy pod uwagę jego poprzednie występy: Vinicius nie trafił do siatki w poprzednich 16 meczach z rzędu. W spotkaniu z Monaco Brazylijczyk zdobył bramkę po pięknej indywidualnej akcji, a do tego miał udział przy trzech golach, które strzelili jego koledzy.


- On radzi sobie najlepiej, gdy jest kochany. W swojej grze robi ogromne postępy i staje się o wiele przyjemniejszy do oglądania - stwierdził po meczu Jude Bellingham, pytany o Viniciusa. Anglik wyznał też, iż taki występ Viniciusa mógł być efektem gwizdów, które Brazylijczyk usłyszał ostatnio od kibiców na Bernabeu. - Wydaje się, iż jest już wolny od tych kajdan i mam nadzieję, iż będzie mógł kontynuować grę na wysokim poziomie - zapowiedział Bellingham.
Vinicius po zdobyciu bramki w meczu z Monaco podbiegł od razu do Alvaro Arbeloi, nowego trenera Realu. To od współpracy tego duetu będzie zależeć przyszłość Brazylijczyka w klubie. - Kibice powtarzali jego imię. On musi się czuć kochany, jest bardzo emocjonalny. Potrzebuje tego uczucia od trybun - powiedział po meczu z Monaco Arbeloa.



Vinicius w przedostatnim plebiscycie Złotej Piłki zajął drugie miejsce. Od tamtego czasu jego forma nie wróciła do najwyższego poziomu. W obecnym sezonie Brazylijczyk rozegrał 30 meczów, zdobył 7 bramek i zaliczył 111 asyst.
Idź do oryginalnego materiału