Gwiazda na okładce magazynu dla dorosłych przed IO. Obserwuje ją Małysz

1 godzina temu
Juliane Seyfarth jest jedną z gwiazd niemieckich skoków narciarskich w kobiecym wydaniu. 35-latka przed występem w konkursie olimpijskim na skoczni w Predazzo trafiła na okładkę jednego z magazynów dla panów. - Czuję się zaszczycona - powiedziała "Bildowi".
Juliane Seyfarth to mistrzyni świata juniorek z 2006 roku. W swojej karierze seniorskiej zdobyła 3 medale mistrzostw świata (2 złote, 1 brązowy) w rywalizacji drużynowej. jeżeli chodzi o występy w Pucharze Świata, to w swoim najlepszym sezonie (2018/19) zajęła 3. miejsce. Teraz, tuż przed igrzyskami w Mediolanie i Cortinie, jest jedną z "30 najpiękniejszych gwiazd olimpijskich", które trafiły do niemieckiego wydania "Playboya".

REKLAMA







Zobacz wideo Dlaczego najlepsi narciarze i narciarki nie nadają butów w bagażu? Maryna wyjaśnia



Seyfarth o sobie: Jestem w doskonałej formie fizycznej
35-latka brała już udział w igrzyskach olimpijskich w 2018 i 2022 roku, jednak bez większych sukcesów: w koreańskim Pjongczangu zajęła 10., a w Pekinie 19. miejsce. Oba konkursy odbyły się na normalnych obiektach. We włoskim Predazzo pierwszy raz w historii panie będą rywalizowały na skoczni o rozmiarze HS 141.


- Uwielbiam duże skocznie. Jestem w doskonałej formie fizycznej i wciąż mam duży potencjał w skokach i rozwoju sportowym - powiedziała Juliane Seyfarth "Bildowi". Rozmowa odbyła się w kontekście najnowszej sesji o tematyce olimpijskiej dla jednego z magazynów dla panów. W 2021 roku Niemka po raz pierwszy trafiła na okładkę "Playboya".
- Reakcje były wtedy bardzo pozytywne. Ludzie byli zachwyceni i podziwiali zdjęcia, a szczególnie doceniali ich kreatywność. Wciąż otrzymuję mnóstwo listów od fanów i jestem o nie często pytana, choćby po upływie pięciu lat - przyznała Seyfarth.



Niemiecka skoczkini jest bardzo popularna w mediach społecznościowych. Na Instagramie obserwują ją prawie 74 tys. użytkowników, w tym polski mistrz Adam Małysz. Czy Seyfarth myśli o karierze modelki po zakończeniu przygody ze sportem?
- Zdecydowanie potrzebuję czegoś związanego ze sportem. Może w ramach treningu fizjoterapeutycznego? Przede wszystkim jednak przede mną jeszcze kilka lat skoków narciarskich - powiedziała w rozmowie z "Bildem".
W dniach 7-16 lutego odbędą się turnieje olimpijskie na skoczni w Predazzo. 7 lutego dojdzie do finału kobiet na skoczni normalnej. Dwa dni później 9 lutego na tym samym obiekcie o złoto olimpijskie powalczą mężczyźni.
Idź do oryginalnego materiału