Gumny lisem pola karnego. Lech liderem PKO BP Ekstraklasy!

1 tydzień temu

W hicie Ekstraklasy między Lechem a Jagiellonią na wszystko musieliśmy czekać. W pierwszej połowie na akcje gospodarzy, zaś po zmianie stron na Białostoczan, którzy jakby zostali w szatni. Musieliśmy też poczekać na Lecha, który wykorzystał swoją przewagę w samej końcówce.

– Mam duży szacunek do Jagiellonii, są trochę jak my. Starają się mnóstwo kreować, próbują dominować. Grają w określony sposób od kilku lat. Oczywiście, cały czas próbują się rozwijać, ale trzymają się swojej filozofii. Tak samo jak robimy to my. To najlepiej grająca drużyna w lidze, oczywiście tuż za nami. Zmierzą się dwie najlepiej grające w piłkę drużyny w Ekstraklasie – mówił przed meczem Niels Frederiksen.

Dziś jego słowa zbytnio nie znalazły potwierdzenia.

Spokojnie, zaraz się rozkręci

Długo trzeba było czekać na sensowne akcje gospodarzy. Przez pierwsze pół godziny jedyną drużyną, która znajdywała drogę do pola karnego rywala, była Jagiellonia. Próbował Sow, próbował dobrze dysponowany Kozłowski, kilka razy sporo miejsca do oddania strzału zawodnicy Lecha zostawili Sergio Lozano. Żaden z nich nie był jednak w stanie oddać choćby jednego celnego uderzenia.

Po wspomnianej pół godziny gry do głosu zaczął dochodzić też Lech. Na pierwszy strzał mistrzów Polski czekaliśmy do 36. minuty, kiedy Allahyar Sayaydmanesh zgarnął piłkę tuż przed polem karnym i huknął minimalnie obok bramki.

Próba Irańczyka pobudziła Poznaniaków i to oni po kiepskich kilkudziesięciu minutach otworzyli wynik. W 43. minucie uczynił to grający za napastnikiem Pablo Rodriguez, który wykorzystał świetne dośrodkowanie Joela Pereiry.

𝐋𝐄𝐂𝐇 𝐎𝐓𝐖𝐈𝐄𝐑𝐀 𝐖𝐘𝐍𝐈𝐊! 𝐏𝐀𝐁𝐋𝐎 𝐑𝐎𝐃𝐑𝐈𝐆𝐔𝐄𝐙!

Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/ivWCOvXj0q

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 3, 2026

Na samym starcie Szymon Marciniak przerwał mecz przez dym spowodowany oprawą kibiców Lecha. Poskutkowało to aż siedmioma minutami doliczonymi do pierwszej połowy i ten doliczony czas znacznie lepiej spożytkowali goście, którzy zdołali wyrównać po kapitalnym uderzeniu z dystansu Yukiego Kobayashiego. Aż przypominał się atomowy strzał siedzącego w tym meczu na ławce Terry’ego Yegbe w starciu z Aarhus.

𝐊𝐎𝐁𝐀𝐘𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐒𝐇𝐈! 𝐂𝐎 𝐙𝐀 𝐆𝐎𝐋!

Mamy remis w Poznaniu!

Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/IeX1iJtFtB

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 3, 2026

Duża bura za tę sytuację należy się Gustavowi Berggrenowi, który nie pokwapił się, by doskoczyć do Japończyka. Pomocnik Lecha prawdopodobnie nie spodziewał się, iż stopera Jagi stać na takie uderzenie.

Snajper Gumny

Jeśli ktoś nie był zadowolony z tego, co obejrzał w pierwszej połowie, niestety, po przerwie było tylko gorzej.

Najpierw liczyliśmy minuty bez celnego strzału Lecha, natomiast po zmianie stron w ślady rywala postanowiła pójść Jagiellonia. Goście nie zaproponowali nic oprócz niecelnego strzału Kozłowskiego.

Liczbowo zgadzały się za to akcje Lecha. Tylko co z tego, skoro większość z nich nie było blisko do poderwania ze swoich miejsce zgromadzonej na Enea Stadionie publiczności.

Znów wracamy do potyczki z Aarhus, ale tym razem nie do pierwszego spotkania, a do nieszczęsnego rewanżu, który mógł potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby stuprocentową sytuację wykorzystał Luis Palma. W bardzo podobnej sytuacji Honduranin znalazł się w 58. minucie meczu z Jagiellonią. Szczęśliwie dla Białostoczan, pomylił się tak samo, jak wtedy.

Na boisku było widać przewagę gospodarzy, którzy zostali wynagrodzeni za swoją postawę w samej końcówce meczu. Notujący niezłe spotkanie Abramowicz nie popisał się przy wrzutce z rzutu rożnego Gurgula, a do bezpańskiej piłki dopadł Gumny, który strzelił gola w swoim trzecim meczu z rzędu i wprowadził Kolejorza na fotel lidera PKO BP Ekstraklasy.

Ekstraklasa 5. Kolejka

Lech Poznań

2
-
1
Zakończone

Jagiellonia Białystok

5
Lis
6
Gurgul
1
1
5
Monka
4
Skrzypczak
7 +
Pereira
1
1
4
Berggren
5
Murawski
2 -
Palma
6
Rodriguez
1
4
Waalemark
4
Sayyadmanesh
4
Abramowicz
3
Polak
6
Kobayashi
1
4
Vital
1
5
Wojtuszek
3
Conceicao
6
Kozlowski
5
Romanczuk
3
Sow
3
Prelec
5
Lozano
Szymon Marciniak 4

Zmiany:

Filip Jagiello
Gustav Berggren
Yannick Agnero
Allahyar Sayyadmanesh
Leo Bengtsson
Luis Palma
Mikael Ishak
Pablo Rodriguez
Robert Gumny
6
Patrik Waalemark
1
Guilherme Montoia
4
Yuki Kobayashi
K. Szmyt
3
Ousmane Sow
Anders Klynge
5
Sergio Lozano
Hampus Finndell
3
Eryk Kozlowski
Youssuf Sylla
Nik Prelec

Legenda

Żółta kartka
Czerwona kartka
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
Zawodnik zmieniony

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Makuszewski: W lidze Lech może przegrywać tylko z samym sobą
Duży problem Lecha. istotny piłkarz wypada z kontuzją
Jagiellonia rozstała się z pomocnikiem. Nie miał szans na grę

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału