Guardiola przemówił po kompromitacji w Norwegii. "Brakuje nam zawodników"

2 godzin temu
Takiego wyniku nikt się nie spodziewał. W 7. kolejce Ligi Mistrzów doszło do wielkiej kompromitacji Manchesteru City, który na wyjeździe w pełni zasłużenie przegrał z norweskim Bodo/Glimt 1:3. Co po tym spotkaniu powiedział Pep Guardiola? Jego słowa mogą zaskakiwać.
To nie jest dobry czas dla "Obywateli". W minioną sobotę City przegrało derbowy pojedynek z Manchesterem United 0:2 "uświetniając" w tej sposób debiut na ławce trenerskiej "Czerwonych Diabłów" Michaela Carricka. A po kilku dniach gracze trenera Pepa Guardioli sensacyjnie przegrali z debiutującą w Lidze Mistrzów ekipą Bodo/Glimt 1:3.

REKLAMA







Zobacz wideo Boruc wraca do początków kariery: Nigdy nie lubiłem być bramkarzem



Guardiola szuka wytłumaczenia kompromitacji z Bodo
Co jeszcze bardziej niesłychane, City w pełni zasłużenie przegrało z aktualnym wiceliderem ligi norweskiej. Gospodarze umiejętnie zagęszczali pole gry, po czym jeszcze przed przerwą wyprowadzili dwa następujące po sobie ciosy nokautujące. Dwukrotnie Gianluigiego Donnarummę pokonał Kasper Hogh, czym za każdym razem wprawiał w euforię miejscowych kibiców.


Po przewie ekipa Bodo/Glimt podwyższyło jeszcze wynik na 3:0 po kapitalnym strzale Jensa Petera Hauge. Mistrzowie Anglii z 2024 roku zdołało odpowiedzieć tylko jednym golem, a chwilę później musieli radzić sobie w "10" po usunięciu z boiska Rodriego, który w krótkim czasie "zarobił" dwie żółte kartki za faule taktyczne. W tym momencie stało się jasne, iż City nie wywiezie z Norwegii choćby punktu. Co po tej kompromitacji powiedział trener Guardiola?


- Wiem, jak dobrą drużyną jest ekipa Bodo. Nie lekceważyłem jej. Do dziś mam w pamięci półfinał w Lidze Europy w poprzednim sezonie. Poza tym, mieliśmy kontuzje ważnych graczy. No i walczyliśmy 10 na 11 - przyznał po meczu Guardiola.



- Musimy zmienić naszą dynamikę przed następnym meczem z Wolves i Galatasaray. Przeciwko United graliśmy słabo, ale nie dzisiaj. Nie mamy Savinho, Jeremy'ego Doku, naszych skrzydłowych. W innych formacjach brakuje nam zawodników, którzy zapewniliby nam większą stabilność. Ale oni byli dobrze zorganizowani. Mieliśmy trochę trudności. Bodo zagrało naprawdę dobrze. Gratulujemy im - dodał hiszpański trener Manchesteru City.
- Mam wrażenie, iż wiele detali nie działa tak, jak powinno. I musimy spróbować to zmienić - przyznał Guardiola.
21 stycznia do gry w Lidze Mistrzów wróci FC Barcelona. Rywalem Katalończyków będzie Slavia Praga. Początek spotkania o godzinie 21:00. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo na naszej stronie internetowej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału