Grał w Lidze Mistrzów, ale Wieczystej nie podbił

4 godzin temu

W poniedziałek Wieczysta Kraków oficjalnie poinformowała o zakończeniu współpracy z Jakubem Peskiem. Kontrakt 32-latka został rozwiązany za porozumieniem stron, a w stolicy Małopolski mało kto będzie za nim tęsknić.

Oficjalnie: Grał w Lidze Mistrzów, ale na Wieczystą był za słaby

Kiedy nieco ponad rok temu Wieczysta ogłaszała ten transfer, wszystkie polskie media podkreślały jego doświadczenie. Do ówczesnego drugoligowca dołączał bowiem 14-krotny reprezentant Czech (pięć goli), ćwierćfinalista Euro 2020, a ponadto miał na koncie występy w Lidze Mistrzów i innych europejskich rozgrywkach. I to też nie tak, iż te mecze rozegrał kilkanaście lat temu i wchodził wówczas z ławki na 15 sekund, tylko faktycznie dostawał sporo czasu.

W Champions League w barwach Sparty Praga rozegrał 78 minut ze Stade Brestois oraz 52 z Atletico Madryt. Może i w pozostałych rozgrywkach nie grał spektakularnie dużo w okresie poprzedzającym odejście, ale to był transfer na trzeci poziom rozgrywkowy w Polsce. Tam zawodnik, który rozegrałby jakikolwiek mecz w ostatnim czasie w czeskiej ekstraklasie lub w europejskich pucharach (poza Ligą Mistrzów także Liga Europy czy Konferencji), miałby papiery na zostanie gwiazdą.

Pesek miał w CV jedno i drugie. Wierzono, iż skrzydłowy stanie się liderem ataku i poprowadzi zespół do kolejnych awansów.

27. MINUTA

Lukáš Haraslín bohužel nemůže pokračovat ve hře. Jeho místo na hřišti přebírá Jakub Pešek #acsparta

[ACS 0:1 ATM] pic.twitter.com/s1RzmFOksB

— AC Sparta Praha (@ACSparta_CZ) November 26, 2024

Rzeczywistość okazała się jednak zgoła inna. Zawodnik, mający blisko 150 występów w Chance Lidze, kompletnie nie odnalazł się poza ojczyzną. W Wieczystej rozegrał w sumie zaledwie 15 meczów, w których zdobył zawrotne 0 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej.

Jak jeszcze w II lidze mogliśmy go oglądać w akcji, tak po awansie na zaplecze Ekstraklasy Pesek zupełnie przepadł. Wszedł na boisko w drugiej połowie meczu 2. kolejki z Pogonią Siedlce i tyle go widzieli. Brakowało go choćby na ławce rezerwowych.

Decyzja o rozstaniu nie jest zaskoczeniem. Czech nie wyróżniał się na tle drugoligowców, a w ostatnich kilku miesiącach odgrywał marginalną rolę w klubie. Niedawno Wieczysta wystawiła go na listę transferową – podobnie jak Michała Koja, Chumę czy Jacka Góralskiego. Pierwotnie kontrakt Peska miał obowiązywać do końca bieżącego sezonu.

Pesek wróci do kraju?

32-latek wciąż cieszy się jednak niezłą renomą w kraju. Czescy kibice po informacji Wieczystej zaczęli go łączyć z ekstraklasowymi klubami takimi jak Dukla Praga czy FC Zlin. Jak ten pierwszy został rzucony tak po prostu przez randomowego fana, tak w przypadku tego drugiego coś faktycznie może być na rzeczy, o czym informuje profil Fanousci Zlina. Zespół ten zajmuje w tej chwili dziewiąte miejsce w Chance Lidze.

Wyświetl ten post na Instagramie

Wieczysta z kolei zajmuje w tej chwili czwarte miejsce w I lidze z dorobkiem 33 punktów po 20 spotkaniach. Do drugiej Polonii Bytom Krakowianie tracą w tej chwili jedno oczko. Swój kolejny mecz rozegrają 15 lutego w Sosnowcu – rywalem będzie Puszcza Niepołomice.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Piłkarz Motoru o krok od transferu do 1. Ligi. Ostatnie szczegóły [NEWS]
  • Moskal: Kwiecień idzie w kierunku zawodników, którzy robią różnicę
  • Trener po porażce: Brakowało tylko niedźwiedzi i pingwinów

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału