Mariusz Grabowski odniósł się w studio Fansportu TV do ostatnich wypowiedzi Jakuba Słomki i „Bicka”. Szef GROMDY nie zgadza się z obrazem współpracy przedstawianym przez zawodników i w przypadku Słomki jest gotowy wyłożyć karty na stół – także te dotyczące pieniędzy.
Kolejna gala GROMDY odbędzie się jeszcze przed końcem roku. Choć szczegółów wydarzenia jeszcze nie poznaliśmy, Mariusz Grabowski ma w tej chwili ręce pełne roboty. Sporo zamieszania wywołują bowiem zawodnicy przechodzący do konkurencji i ich późniejsze wypowiedzi na temat kontraktów oraz warunków panujących w GROMDZIE.
Grabowski odpowiada na zarzuty byłych zawodników
Jednym z głównych tematów rozmowy w Fansportu TV był Jakub Słomka. Zawodnik z Zakopanego mówił niedawno u Szalonego Reportera między innymi o zarobkach w GROMDZIE.
Grabowski przedstawił jednak zupełnie inną perspektywę. Przede wszystkim zaznaczył, iż Słomka wciąż ma aktywny kontrakt z GROMDĄ i pozostała mu jeszcze jedna walka do wypełnienia umowy.
Szef federacji odniósł się również do kwestii finansowych. Zasugerował, iż skoro temat został publicznie poruszony, można zagrać w otwarte karty i pokazać konkretne kwoty, jakie zawodnik zarobił podczas występów w GROMDZIE. Jego zdaniem liczby mogłyby gwałtownie zweryfikować narrację przedstawianą przez Słomkę.
Grabowski nie szczędził również słów „Bickowi”. Zwrócił uwagę, iż część zawodników, którzy jeszcze niedawno z dumą reprezentowali GROMDĘ, po pojawieniu się u konkurencji zaczęła mówić o dotychczasowej współpracy i kontraktach w zupełnie innym tonie.
Szef GROMDY szerzej rozwinął oba wątki w rozmowie z Fansportu TV. Pełną wypowiedź dotyczącą Słomki, „Bicka” i kulis współpracy z zawodnikami znajdziecie w materiale poniżej.








![Legionista miał walczyć z Murańskim! Zdradził, dlaczego odmówił [VIDEO]](https://strefamma.pl/wp-content/uploads/2026/10/Legionista-mial-walczyc-z-Muranskim-Zdradzil-dlaczego-odmowil-VIDEO.jpg)








