Reprezentacja Polski juniorów pod wodzą selekcjonera Wojciecha Jedziniaka przegrała w piątek z Serbią (28:35) podczas Mistrzostw Europy Mężczyzn do lat 18.
Porażka niesie za sobą poważne konsekwencje. Biało-Czerwoni nie tylko stracili szansę na walkę o wyższe lokaty i w niedzielę zagrają z Wyspami Owczymi o 15. miejsce w turnieju, ale również nie uzyskają bezpośredniego awansu na przyszłoroczne mistrzostwa świata do lat 19.
Polska – Serbia 28:35 (11:18)
Polska: Taiwo, Drzewiński – Kruszelnicki 7, Skiba 7, Tkaczyk 6, Moryto 3, Wiśniewski 2, Steczek, Foltyn, Cieśla, Pruszkowski, Arciszewski, Adamczyk, Lendzion, Sobczyk 2, Ciszewski 1.
Po udanym występie w fazie grupowej, zakończonej awansem z drugiego miejsca, oraz mniej udanej rundzie głównej, w której Biało-Czerwoni uplasowali się na czwartej pozycji, reprezentacja Polski mężczyzn do lat 18 przystąpiła do rywalizacji o miejsca 9-16 podczas mistrzostw Europy w Serbii. Czwartkowa porażka z Izraelem sprawiła jednak, iż naszym kadrowiczom pozostała walka o 13. miejsce.
Mimo to, piątkowe spotkanie z gospodarzami turnieju miało ogromne znaczenie. Czternaście najlepszych reprezentacji bieżących mistrzostw Europy miało bowiem zapewnić sobie awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata do lat 19. Starcie z Serbią było zatem dla Polaków meczem nie tylko o wyższą pozycję na kontynencie, ale także o przepustkę na światowy czempionat.
Początek spotkania nie ułożył się po myśli reprezentacji Polski. Gospodarze od pierwszych minut narzucili swoje tempo i gwałtownie objęli trzybramkowe prowadzenie. Pierwszego gola dla Biało-Czerwonych zdobył Aleks Kruszelnicki. Polacy mieli problemy z przedarciem się przez szczelną defensywę Serbów, a popełniane błędy własne rywale bezlitośnie wykorzystywali. Po dwunastu minutach gospodarze prowadzili już 9:5.
Biało-Czerwoni nie zamierzali jednak składać broni. W 19. minucie, po skutecznej serii, zdołali zmniejszyć straty do zaledwie jednej bramki (10:9). Serbowie gwałtownie odpowiedzieli i ponownie odskoczyli na cztery trafienia (24’, 13:9). Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy o przerwę poprosił trener reprezentacji Polski Wojciech Jedziniak, próbując znaleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby jego zawodnikom odrobić część strat. Gospodarze nie pozwolili jednak Polakom na skuteczną odpowiedź i na przerwę schodzili, prowadząc 18:11.
Po zmianie stron obraz spotkania kilka się zmienił. Serbowie konsekwentnie budowali przewagę, a w 40. minucie prowadzili już 22:14. Podopieczni Wojciecha Jedziniaka długo nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze funkcjonującą defensywę gospodarzy, a kolejne błędy Biało-Czerwonych były natychmiast wykorzystywane przez rywali. W 55. minucie Serbowie prowadzili 30:25 i kontrolowali przebieg spotkania. Gospodarze do końca nie pozwolili Polakom na odrobienie strat. Przy wsparciu własnych kibiców pewnie zwyciężyli 35:28.
Najskuteczniejszymi zawodnikami reprezentacji Polski byli Aleks Kruszelnicki i Kamil Skiba, którzy zdobyli po siedem bramek.
Piątkowa porażka sprawiła, iż Biało-Czerwoni nie tylko stracili szansę na walkę o wyższe lokaty i w niedzielę zagrają o 15. miejsce w turnieju z Wyspami Owczymi, która(-e) kilka godzin wcześniej przegrała(-y) ze Szwecją wynikiem 34:35, ale również nie uzyskają bezpośredniego awansu na przyszłoroczne mistrzostwa świata do lat 19. Dokładna godzina niedzielnego meczu zostanie podana przez Europejską Federację Piłki manualnej po zakończeniu wszystkich piątkowych spotkań.
Transmisje na żywo ze wszystkich meczów Mistrzostw Europy Mężczyzn do lat 18 można oglądać w serwisie EHF TV.
fot. Lucija Begenisic/ EHF

1 godzina temu











