Mocna mobilizacja po stronie gospodarzy przyniosła zamierzony efekt, piątkowe spotkanie Górnika Łęczna z drużyną Śląska Wrocław przyciągnęło na stadion 4200 widzów, z czego 1463 zasiadło na trybunie B. Górnicy tego dnia mogli liczyć na wsparcie Chełmianki Chełm, Orląt Radzyń oraz delegacji koalicji Jagiellonia Białystok & Mazur Ełk. Miejscowi Ultrasi przechytrzyli łęczyńską policję i zaprezentowali oprawę, do której odpalili sporą ilość pirotechniki.
W Łęcznej pojawiło się 800 kibiców przyjezdnych, Śląsk Wrocław tego dnia mógł liczyć na 250-osobowe wsparcie Motoru Lublin.
Relacja Górnika Łęczna:
Mecz ze Śląskiem Wrocław został zaplanowany na piątek – 1 dzień weekendu majowego. Pomimo lekko mówiąc niesprzyjającej sytuacji w tabeli i wyników naszego Górnika postanowiliśmy, iż termin meczu jest o tyle optymalny, iż spróbujemy mocniej zmobilizować się w swoich szeregach na to spotkanie. Zachęceni sukcesem akcji „TysiakNaB” z poprzedniej rundy w meczu ze Stalą Rzeszów oraz świadomością, iż dla nas jest to mecz o 1 ligowe życie, a dla klubu z Wrocławia o awans do ekstraklasy zaczęliśmy działać. Zanim wszystko się zaczęło oficjalne social media Klubowe promowały ten mecz znanym już hasłem „TysiaNaB”. Jako, iż jesteśmy Ludźmi ambitnymi, Ludźmi, którzy zawsze zawieszają sobie wyżej poprzeczkę i dążą do rzeczy, które na pozór wydają się nieosiągalne, postanowiliśmy jednogłośnie przelicytować wyzwanie Klubu, idąc o krok dalej. „Bna100%” – Interesował nas tylko komplet na naszej Trybunie.

Na 2 tygodnie przed meczem rozpoczęliśmy naszą mobilizację. Setki plakatów i transparentów zachęcały mieszkańców Łęcznej i miast/miasteczek, które są wierne Górnikowi. Ponadto codziennie na naszych mediach społecznościowych pojawiały się filmiki promujące to wydarzenia. Nagrywki pojawiły się od młodych fanatyków z Trybuny B, od młodych piłkarzy z naszej akademii, swoją cegiełkę dorzuciły Legendy Górnika (Sławek, Grzesiek, Paweł – pozdrawiamy!) oraz były i teraźniejszy kapitan Górnika Piotr i jego syn Paweł Jaroszyńscy. Dodatkowo mogliśmy liczyć na filmiki promujące to spotkanie od Górniczych Rejonów. Wszystkim z tego miejsca dziękujemy za zaangażowanie, przeprowadzoną mobilizację na swoich terenach i za pracę na rzecz Wielkiego Górnika – Górnik to MY. Gdy propaganda trwała w najlepsze kibice z Wrocławia wyszli z zapytaniem o zwiększenie puli biletów. Po wewnętrznych rozmowach byliśmy chętni dorzucić im wejściówek do okrągłych 1000 sztuk i mieli oni zając miejsce na trybunie C obok sektora gości. Po pierwsze – więcej kibiców na meczu to większa atrakcyjność spotkania, po drugie nasz Klub będący w „średniej” sytuacji finansowej mógłby zarobić na dodatkowych biletach, po trzecie tu i tam przecinaliśmy się z Wrocławianami przy różnych okazjach, więc z racji poprawnych relacji między nami i w myśl zasady piłka nożna dla kibiców chcieliśmy pójść Śląskowi na rękę, tym bardziej, iż z racji rangi spotkania zainteresowanie tym wyjazdem we Wrocławiu było spore. Reasumując szykowało się sportowe święto w Łęcznej a koniec końców swoje parę groszy musiały wtrącić kundle. Pomimo chęci ze strony organizatora na takie rozwiązanie, pomimo realnych korzyści wynikających z przekazania dodatkowej puli biletów gościom, pomimo naszej akceptacji i zapewnieniu o spokojnym przebiegu wydarzenia policja po raz kolejny wykazała się swoją pomysłowością i zakwalifikowała ten mecz jako mecz podwyższonego ryzyka, nie wyrażając zgody na otwarcie Trybuny C i przekazania dodatkowych biletów dla kibiców z Wrocławia. Czaicie ten paradoks ? Robisz coś w swoim domu, robisz coś czego każdy oczekuje i przychodzi paź w niebieskim mundurze i twierdzi, iż nie bo nie w dupie mając argumenty organizatora. Ot łęczyńska rzeczywistość od paru dobrych lat. Co do samego dnia meczowego już od wczesnych godzin psy dostawały sraczki. Latali co chwile po całym stadionie szukając nie wiadomo czego. Po raz kolejny kilkukrotnie wchodzili do magazynków i przewracali wszystko do góry nogami. Wokół stadionu i w przy stadionowych okolicach było tyle bud i policjantów, iż na spokojnie można by było obstawić wizytę prezydenta Stanów Zjednoczonych. Dosłownie roiło się od kundli na każdym rogu i to przy zwykłym meczu piłkarskim na 4.5 tysiąca Ludzi…


Pierwsze cyrki, zaczęły się gdy wnosiliśmy transparent na białym płótnie. Klasycznie kawałek białej szmaty, przepyrany przez ochronę i pokazana treść transparentu w celu weryfikacji. Stojący przed B szeryf policji (pewnie jakiś ważny) poczuł się i zza płotu stwierdził, iż to nie wejdzie na stadion bo nie spełnia regulaminu. Jak brzmiał regulamin ? Nie umiał powiedzieć. Jakim prawem zabiera głos za organizatora meczu – też nie wiemy. Oczywiście został pociśnięty i finalnie olany a po słowach, iż jest od tego aby warować na ulicy, a nie mówić co spełnia regulamin stadionu, a co nie delikatnie chłopina stracił zapał. Na wszystkich stadionach w Polsce wywieszane są lepsze, gorsze, ważne i i mniej ważne transparenty, a tu zaczyna się przypierdalanie o takie rzeczy. Sprawa jest o tyle interesująca iż transparent miał wymiary standardowej flagi gdzie wywieszamy je co mecz i nikt problemu nie widzi.


Do trzech razy sztuka. „AŻ DO ŚMIERCI” – pewnie dobrze kojarzycie ten transparent. Był to jeden z elementów sporej oprawy, która miała być zaprezentowana na derbach z Motorem Lublin 2 lata temu. Miała bo finalnie kundle od tak zblokowały wniesienie jej przed Trybuną B i popsuły to piłkarskie święto. Z racji, iż oprawa jest sporych rozmiarów musieliśmy czekać na odpowiedni moment do jej prezentacji. Celem był mecz ze Stalą Rzeszów, ale jak już wiecie finalnie znowu nic z tego nie wyszło przez… przez tych co zawsze. Gdy wszystko było przygotowane i chcąc uniknąć błędu z poprzedniego roku wnieśliśmy wcześniej na teren obiektu sektorówke kundle wjechały do naszych magazynków przed meczem i od tak wynieśli sobie materiał pod naszą nieobecność. Wg litery prawa, którym się tak bardzo podpierają nazywa się to pospolicie kradzież, także widzicie jednym wolno a inni są za to karani – Polska w pigułce. Obiecaliśmy sobie wtedy, iż nie poprzestaniemy i bitwę możemy przegrać ale wojnę finalnie wygramy, a mecz ze Śląskiem Wrocław będzie idealną do tego okazją.
„Jak się nie da drzwiami to trzeba wchodzić oknami”. Bogatsi o doświadczenie i spodziewając się ich kurewskich zagrywek z poprzednich lat sektorówka znanymi tylko nam sposobami znalazła się na TrB na 50 minut przed meczem, gdy większa liczba osób pojawiła się na Trybunie. W czasie rozwieszania materiału na płocie, podeszła do nas ochrona z tekstem „policja każde ściągnąć ten transparent i zagrozili, iż o ile go nie ściągniemy to nie będą wpuszczać ludzi na stadion”. Mogąc poszczekać jedynie za bramami stadionu pomysłowi stróże prawa chcieli wyręczyć się Bogu ducha winną ochroną – nieźle.

Oczywiście postanowiliśmy sprawdzić ich prawdomówność i kazaliśmy przekazać tym gamoniom, iż nic z płotu nie zostanie ściągnięte po raz kolejny przypominając, iż stadion to nie komenda i nie będą tu dyktować warunków gry. Szczerze mówiąc byliśmy mega ciekawi tej aferki jaka się wydarzy gdy człowiek, który przychodzi na mecz z ważnym biletem nie zostanie wpuszczony przez policje bo nie, ale i tym razem pomimo, iż policja poobstawiała wszystkie wejścia na naszą Trybunę i przez około 15 min nie wpuszczali nikogo ( Z WAŻNYMI BILETAMI !) finalnie po reakcji naszego prezesa odpuścili ten precedens.
Trybuny się zapełniały, czuć było u Ludzi wyczekiwanie na rozpoczęcie tego mecz i pełną nadzieję na pozytywny tego dnia wynik sportowy. Jeszcze przed meczem w czasie rozgrzewki piłkarzy skandujemy głośne „Serek Prusak” i śpiewamy Mu „Sto lat” z racji obchodzenia przez naszą Legendę tego dnia urodzin. Z tego miejsca jeszcze raz Serek od wszystkich kiboli Górnika wszystkiego najlepszego i dużo zdrówka Bracie ! Dodatkowo pozdrawiamy grającego już w drużynie Śląska Wrocław, ale dobrze znanego z występów w Górniku i lubianego na Lubelszczyźnie Przemka Banaszaka, który zostawił kawałek zdrowia i serca dla naszego Klubu na boisku – dobrze było widzieć Cię w domu Przemo, pozdrawiamy. Wraz z wyjściem piłkarzy na murawę prezentujemy 43 metrową sektorówkę na której na tle mrocznej nekropolii i postaci śmierci z kosą zarysowuję się napis „Za Górnik”. Do tego odpalamy 20 świec dymnych czarnych po całej długości trybuny co finalnie przerywa na parę dobrych minut spotkanie. Gdy dym trochę opadł podświetlamy sektorówkę 70-cioma stroboskopami typu flesh a następnie odpalamy 36 rac czerwonych na długości prezentowanej sektorówki. Całość dopełnił wspomniany transparent na płot z hasłem ” Aż do śmierci”. Wszystko wyszło tak jak zaplanowaliśmy a ocenę naszej prezentacji pozostawiamy tym dla, których to robimy – czyli dla Was kibole Górnika. Ruch ultras nigdy nie zginie bo to jest sens naszej pasji, a tym niebieskim gamoniom mamy do przekazania jedno – Jak byście się nie starali, zawsze będziemy dwa kroki przed wami. Radzimy na przyszłość tych niebezpiecznych rzeczy szukać nie jak to macie w zwyczaju z opuszczoną, a podniesioną głową, tam znajdują się horyzonty które może pozwolą wam cokolwiek znaleźć. Bez pozdrowień patałachy ES’04!




Co do samego dopingu nie będziemy się za dużo rozpisywać. Czy jesteśmy z niego zadowoleni ? Jesteśmy. Czy stać nas było na lepszy doping ? Stać nas i na pewno się dało, gdyż zawsze stawiamy sobie wyżej poprzeczkę i wiemy iż mamy w tym temacie dużo jeszcze do zrobienia. W komentarzach na internecie, w mediach, w rozmowach od osób postronnych, tych z drugiej strony barykady i między fanatykami z Trybuny B spływa dużo pozytywnych słów odnośnie naszego dopingu, więc niech to będzie wyznacznikiem naszej prezentacji tego dnia. Z całego serca dziękujemy każdemu kibicowi Górnika, który swoim zaangażowaniem, swoim wsparciem, zdartym gardłem lub po prostu obecnością tego dnia na Trybunie B bez względu na wynik na boisku dołożył swoją cegiełkę do atmosfery jaką wspólnie stworzyliśmy i na jaką Górnik zasługuje. Tak po prostu dziękujemy.
Czy nasza akcja się udała ? I tu musimy posypać głowę popiołem. Niestety nasza akcja „Bna100%” nie zakończyła się powodzeniem a do sukcesu zabrakło…37 osób. Pozostaje lekki niedosyt i mimo to, iż mamy z tyłu głowy, iż jesteśmy z miasta 20-tysięcznego, iż Klub znajduję się w nieciekawej sytuacji szorując po dnie tabeli i widmo spadku jest ogromne, iż finalne 1463 osób w młynie to jakiś kosmos, to delikatny niesmaczek pozostaje. Chcemy się liczyć, chcemy się równać z największymi w tym kraju, chcemy przekraczać kolejne granice, które są nie do przekroczenia – Nasza siła tkwi w jedności i mamy nadzieję iż następnym razem dopniemy swego. Po meczu dziękujemy piłkarzom za walkę, uświadamiając ich, iż mamy jeszcze 3 spotkania, walczymy do końca i wierzymy, iż uda się obronić 1 ligę w Łęcznej głośno skandując „głowa do góry, Górnicy głowa do góry”.

Na tym meczu wspierali nas Bracia z Chełma, którzy dojechali po swoim meczu wyjazdowym w drugiej połowie w liczbie 32 osób oraz kibice Orląt Radzyń Podlaski 53 osoby i delegacja koalicji Jaga&Mazur Ełk – dziękujemy za wsparcie.
Górnik w tym ważnym meczu w kontekście gry o utrzymanie przegrywa 0:4 i nasza sytuacja robi się co najmniej nieciekawa.
Kibiców Śląska Wrocław w Łęcznej stawiło się ok 800 osób(w tym 250 osób Motor Lublin). Wypełnili klatkę gości i obecni byli na sektorze A1 Trybuny A. Pomimo meczu „podwyższonego ryzyka” o żadnych incydentach nie słyszeliśmy. PIŁKA NOŻNA BEZ POLICJI !
Kolejny mecz za nami, trzy bitwy jeszcze do stoczenia przed nami. Pełni nadziei, wiary i świadomi swojej siły walczymy dalej Górnicy !
ZA GÓRNIK AŻ DO ŚMIERCI ! Z poważaniem ES’04
Relacja Śląska Wrocław:
Kolejny wyjazd w ciągu tygodnia za nami. Tym razem udaliśmy się w delegację na Lubelszczyznę na mecz z Łęczyńskim Górnikiem.
Początkowo mieliśmy otrzymać 1150 biletów na trybunę przylegającą do sektora gości. Niestety na wniosek policji mecz został zakwalifikowany jako mecz podwyższonego ryzyka, a tym samym wcześniejsze ustalenia stały się nieaktualne i byliśmy zmuszeni zająć miejsce w klatce, gdzie dostępnych było tylko 380 wejściówek.
Na Lubelszczyznę pierwsi kibice Śląska udali się już w czwartek. Jak to zwykle bywa przy wyjazdach do Łęcznej, większość kibiców Śląska wykorzystuje okazję by odwiedzić naszych Braci z Lublina i zostać na cały weekend w Kozim Grodzie.

Szczelnie wypełniliśmy sektor gości, do tego na przeciwległej trybunie zasiadło ponad 400 fanatyków wspierających Śląsk. Szczelnie oflagowany sektor, wraz z 5 dużymi machajkami wizualnie prezentował się bardzo dobrze. Przez cały mecz prowadziliśmy bardzo dobry doping, często dopingując na dwie strony. Tego dnia mogliśmy liczyć na około 250 osobowe wsparcie braci z Lublina! Dziękujemy.

Na murawie piłkarze zaprezentowali się wyśmienicie i pewnie pokonali miejscowych 4:0. Do tabeli dopisujemy sobie kolejne 3 punkty, a powrót do Ekstraklasy jest już coraz bliżej. Jednak nie można spoczywać na laurach, 1 Liga już pokazała, iż potrafi być nieobliczalna, więc trzeba zachować skupienie do samego końca.
Widzów: 4200, w tym ponad 800 fanatyków wspierających Śląsk (w tym ok 250 Motor).
Śląsk on Tour!

1 tydzień temu












![Udany występ UKS Atleta. Dorota Gnoza pokazała klasę. „Piękny start naszej drużyny” [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/dr.jpg)

