Gorąco po hicie z udziałem Zielińskiego. Protest!

11 godzin temu
Mecz Interu Mediolan z Atalantą Bergamo zakończył się podziałem punktów, ale zespół Piotra Zielińskiego poczuł się pokrzywdzony wynikiem 1:1. W efekcie Nerazzurri ogłosili protest, który obejmie całą drużynę. Na czym będzie polegać?
Spotkanie, w którym udział wzięli Piotr Zieliński oraz Nicola Zalewski, nie było wybitnym widowiskiem. Gospodarze, którzy zarazem są liderami Serie A, prowadzili w nim 1:0 do 83. minuty, kiedy Nikola Krstović wyrównał wynik meczu. Po tej akcji zrobiło się gorąco, gdyż drużyna Interu dopatrywała się w niej faulu swojego zawodnika. "VAR sprawdzał jeszcze, czy obrońca Interu nie był faulowany, ale sędziowie zdecydowali, iż wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. Trener gospodarzy Cristian Chivu tak się tym wzburzył, iż dostał czerwoną kartkę za protesty" - napisał w relacji pomeczowej Bartosz Królikowski ze Sport.pl.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki szczerze o sytuacji Śląska: W tym klubie zawsze są jakieś zawirowania


Nie była to ostatnia kontrowersja spotkania, przynajmniej zdaniem Interu. Cztery minuty później w polu karnym Atalanty jak rażony piorunem padł Davide Frattesi, ale i tym razem arbiter podjął niekorzystną decyzję dla zespołu Piotra Zielińskiego.


Inter protestuje. Decyzję podjęto już w trakcie meczu
Pomimo piłkarsko niezbyt interesującego widowiska, atmosfera spotkania była bardzo napięta. Inter po 29. kolejkach ma na koncie 68 punktów - o osiem więcej od AC Milan. Rywal zza miedzy zagra swój mecz jutro na wyjeździe z Lazio. W razie zwycięstwa różnica do Interu zmniejszy się do pięciu punktów, więc zapowiada to ciekawą walkę o scudetto. Dwa dodatkowe punkty z Atalantą dałyby Interowi większy spokój w tabeli, dlatego też drużyna zdecydowała się na protest. Polega on na ciszy medialnej i przerwie w kontaktach z dziennikarzami.


Inter ogłosił swoją decyzję godzinę po zakończeniu spotkania z Atalantą. Powodem strajku są oczywiście wspomniane sytuacje w sobotnim meczu, a raczej decyzje, które przy nich podjął arbiter Gianluca Manganiello. Inter zapowiedział, iż żaden piłkarz ani członek sztabu szkoleniowego nie będzie rozmawiał z przedstawicielami mediów. Protest objął także DAZN, czyli właściciela praw do transmitowania rozgrywek Serie A. Piłkarze i trener Interu nie wzięli też udziału w konferencji pomeczowej.
Idź do oryginalnego materiału