Goncalo Feio widzi siebie w reprezentacji Polski. Wskazał, dlaczego uważa ten scenariusz za możliwy

2 godzin temu

Goncalo Feio chciałby w przyszłości poprowadzić reprezentację Polski. Portugalczyk uważa, iż część kibiców widziałaby go w tej roli. Jednocześnie zaznacza, iż w tej chwili bliższa jest mu codzienna praca w klubie.

Były szkoleniowiec Legii Warszawa odniósł się do takiej możliwości w wywiadzie dla portugalskiego Desporto ao Minuto. Rozmowę przeprowadził Davide Rodrigues Araujo. Pytanie dotyczyło dalszej kariery trenera oraz ewentualnego objęcia reprezentacji kraju, którego język i piłkarskie realia doskonale zna.

Feio nie ukrywał zainteresowania. Podkreślił jednak, iż prowadzenie kadry oznacza inne obowiązki niż praca klubowa. W jego odpowiedzi wyraźnie wybrzmiała perspektywa przyszłości. Nie wskazał przy tym żadnego terminu, w którym chciałby podjąć takie wyzwanie.

Feio o reprezentacji Polski. Liczy na taki rozdział kariery

„Pewnego dnia zdecydowanie tak. Chciałbym spróbować swoich sił w takiej roli”, przyznał Portugalczyk, pytany o pracę selekcjonera.

Co więcej, trener przekonywał, iż zawsze będzie związany z Polską. Według niego przy zmianach na stanowisku selekcjonera jego nazwisko wraca w dyskusjach. Odczytuje to jako wyraz zainteresowania części kibiców. Dlatego uważa, iż objęcie Biało-Czerwonych jest scenariuszem, który kiedyś może się spełnić.

To jednak jego własna ocena sytuacji. Sama wypowiedź nie daje podstaw, by pisać o negocjacjach z PZPN czy przygotowaniach do zmiany selekcjonera. Między zawodową ambicją szkoleniowca a konkretną kandydaturą pozostaje spora różnica. W tym przypadku warto zachować ją również w interpretacji jego słów.

Po Tondeli czeka na kolejną pracę

Obecnie Feio pozostaje bez klubu. Wcześniej prowadził Motor Lublin, Legię Warszawa oraz Radomiaka Radom. Jego ostatnim miejscem pracy była natomiast portugalska Tondela, która zakończyła poprzedni sezon spadkiem na drugi poziom rozgrywkowy.

W rozmowie trener przedstawił również swoją wersję rozstania z tym klubem. Jak wyjaśnił, otrzymał propozycję dalszego prowadzenia zespołu, ale nie zdecydował się jej przyjąć. Tym samym nie opisuje zakończenia współpracy jako zwykłego zwolnienia po nieudanej walce o utrzymanie.

Tymczasem na kolejną ofertę patrzy z większym spokojem. Przyznał, iż pojawiały się już zapytania oraz propozycje, jednak żadna nie przekonała jego i współpracowników. Zaznaczył również, iż nauczył się cierpliwości, której wcześniej mu brakowało. Na razie więc szuka odpowiedniego projektu klubowego, a reprezentację traktuje jako możliwy etap dalszej kariery.

Idź do oryginalnego materiału