Godziny do meczu Polski na ME. Legenda wydała wyrok: "Trzeba powiedzieć uczciwie"

1 godzina temu
- To truizm, ale na mistrzostwach Europy nie ma słabych drużyn - powiedział Artur Siódmiak. Legendarny reprezentant Polski jasno powiedział, jaki jest poziom obecnej kadry przed rozpoczęciem mistrzostw Starego Kontynentu.
Polscy szczypiorniści rozpoczną mistrzostwa Europy od meczu z Węgrami, a w grupie czekają ich także mecze z Islandią i Włochami. W teorii najbardziej wymagającym rywalem będzie drużyna Snorriego Steinna Guðjónssona, która na ostatnich ME zajęła 10. miejsce.

REKLAMA







Zobacz wideo Pierwsza taka trenerka w Polsce. "Usłyszałam od kolegów: nie dostał się mój kolega, dostała się jakaś kobieta"



Artur Siódmiak: najważniejsze będzie dobre rozpoczęcie turnieju
- To truizm, ale na mistrzostwach Europy nie ma słabych drużyn. Teoretycznie mogłoby się wydawać, iż Włochy są najsłabszym zespołem w naszej grupie, ale wcale tak nie jest, bo na ostatnich mistrzostwach świata zajęli lepsze miejsce niż my (Italia 16. miejsce, Biało-Czerwoni 25. miejsce — przyp. red.). najważniejsze będzie dobre rozpoczęcie turnieju piątkowym meczem z Węgrami i właśnie tutaj upatruję pewnej szansy — to jest mecz otwarcia - mówił Artur Siódmiak w rozmowie z "Faktem".
Nowy trener kadry, Jota Gonzalez, docenia także Węgrów, z którymi zmierzymy się już w ten piątek. - Oni mają wymagających zawodników na każdej pozycji. Pracują ze sobą dłuższy czas - skwitował. Będzie to 77. mecz obu drużyn. Polacy mają na koncie 29 zwycięstw, 36 razy triumfowali rywale, a 11-krotnie zanotowano remis.


Siódmiak, który z kadrą zdobył srebro mistrzostw świata w Niemczech (2007) i brąz MŚ w Chorwacji (2009), twierdzi, iż podczas zbliżających się ME Polaków czeka bardzo trudne zadanie.
- Na dziś jesteśmy reprezentacją, która, w mojej ocenie, znajduje się poza pierwszą dwunastką Europy. To trzeba powiedzieć uczciwie. Ale to nie oznacza, iż nie mogą zdarzyć się niespodzianki. Awans do rundy głównej byłby bardzo dużą, pozytywną sensacją. Prywatnie powiem tak: znam sport i wiem, iż wszystko zależy od wielu czynników, czasem także od szczęścia. Chciałbym zobaczyć reprezentację, która walczy od pierwszej do ostatniej minuty, gra ambitnie i daje z siebie wszystko. Mam cichą nadzieję, iż taka postawa przyniesie małą niespodziankę - stwierdził były obrotowy polskiej kadry w rozmowie z "Faktem".



Zobacz też: Kłopoty reprezentacji Polski tuż przed mistrzostwami Europy
Siódmiak docenił też kilku zawodników naszej kadry, a zwłaszcza jednego z nich – Arkadiusza Morytę, który zagra na mistrzostwach pomimo przeciągających się i dokuczliwych problemów zdrowotnych.
-To lider naszej drużyny — zarówno w szatni, jak i na boisku. Jego obecność jest dla reprezentacji niezwykle ważna. Prywatnie martwi mnie trochę sytuacja Szymona Sićki, który ze względów zdrowotnych zrezygnował z gry. To jest znakomity zawodnik, ale postawił zdrowie wyżej niż reprezentację i to oczywiście trzeba uszanować. Szkoda, iż go nie ma. Natomiast obecność Arka bardzo mnie cieszy i jego postawa jest godna podkreślenia - stwierdził Siódmiak.
Piątkowy mecz Polska - Węgry rozpocznie się o godz. 20.30. 18 stycznia biało-czerwoni zagrają z Islandią, a 20 stycznia z Włochami. Z grupy do rundy zasadniczej awansują dwa najlepsze zespoły.
Idź do oryginalnego materiału