Walka o utrzymanie miejsca w najlepszej żużlowej lidze świata potrafi wygenerować gigantyczną presję, o czym doskonale przekonuje się w tym sezonie Norick Blodorn. Niemiecki zawodnik U24 reprezentujący barwy Pres Grupa Deweloperska Toruń stał się obiektem szczególnego zainteresowania kibiców i ekspertów. Choć formacja U24 w całej PGE Ekstralidze boryka się z wahaniami formy, to właśnie na młodego żużlowca z Torunia najczęściej spada fala krytyki po słabszych występach na wyjazdach. Blodorn postanowił głośno odpowiedzieć na te zarzuty, wskazując na podwójne standardy w ocenach kibiców.
– Dla mnie to ważne, chcę zostać w Ekstralidze. O słabszych wyjazdach wielu chłopaków z formacji U24 nikt nie mówi, ale gdy tylko ja mam gorszy dzień, od razu wszyscy mnie obwiniają. Pasuje tu piosenka naszych kibiców „wiara jest w nas” – podkreśla żużlowiec w rozmowie z Gazetą Pomorską.
Analizując tegoroczne statystyki reprezentanta toruńskich Aniołów, trudno nie zauważyć ogromnego kontrastu pomiędzy meczami na własnym torze a wyjazdami. Norick Blodorn potrafi zachwycić przed własną publicznością, co udowodnił chociażby podczas kapitalnego spotkania przeciwko Krono-Plast Włókniarzowi Częstochowa, gdzie wywalczył aż 12 punktów z bonusem, czy w ostatnim domowym starciu z Orlen Oil Motorem Lublin, kończąc zawody z dorobkiem 7 oczek i dwóch bonusów.
Problem pojawia się jednak pod taśmą na obcych owalach. Wyjazdowe zera w Lublinie, Wrocławiu czy Lesznie bolą toruński sztab szkoleniowy, a dla wymagających fanów z grodu Kopernika bywają głównym powodem do frustracji. Mimo to Blodorn wciąż legitymuje się solidną średnią biegową na poziomie 1,595, co plasuje go na 31. miejscu w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników ligi. Ostatni, bardzo udany występ w Grudziądzu (9 punktów i bonus) pokazuje, iż krytyka powoli zaczyna go motywować, a nie paraliżować.
Mimo trudniejszych chwil i presji, jaka ciąży na pozycji U24, Blodorn docenia możliwość regularnych startów w elicie. Poziom sportowy i organizacyjny, z jakim mierzy się w polskiej lidze, traktuje jako życiową szansę, z której zamierza wycisnąć jak najwięcej.
– Startami w Ekstralidze trzeba się też cieszyć. Atmosfera jest tu nieporównywalna z niczym innym, fani cię chronią i wspierają. Kiedy masz okazję doświadczać czegoś takiego, musisz z tego czerpać – zauważa szczerze zawodnik toruńskiego Apatora.
Norick Blodorn, Patryk Dudek











