Po świetnym początku sezonu Formuły 3, Maciej Gładysz pozostaje spokojnym optymistą na kolejne zmagania. Co będzie według niego najważniejsze by utrzymać rozpęd, którego nabrał w Australii?
Kierowca ART, debiutujący na zapleczu Formuły 1, przejechał świetne kwalifikacje na Albert Park, zajmując 4. miejsce. W Sprincie dojechał na 6. miejscu, ale ze względu na skrócenie wyścigu, nie dostał punktów. Te – w liczbie 10 – wpadły w wyścigu głównym za 5. miejsce.
“To był naprawdę dobry sposób by zacząć sezon. Przed nami jeszcze 9 rund, ale o ile chodzi o tę pierwszą to była naprawdę pozytywna. Zaczęliśmy bardzo mocnymi kwalifikacjami. Myślę, iż P4 to świetny sposób by zacząć sezon. To buduje moją pewność siebie na następną rundę. Najważniejsze jednak jest, by pozostać pokornym, być pewnym siebie i po prostu się tym cieszyć” – mówi Maciej.
“To się dla mnie liczy – by mieć z tego frajdę, być spokojnym, pokornym i nie przesadzać z reakcją. Ważne jest by wchodzić w weekend z takim samym podejściem, jakie miałem w Melbourne. o ile uda nam się to przez kilka rund, możemy być bardzo mocni w pozostałej części sezonu. Ale przede wszystkim, będę się tym cieszył” – dodaje kierowca.
Gładysz przyznaje, iż mimo wszystko był zaskoczony tak mocnym początkiem sezonu, ale jednocześnie wierzy, iż wyniki mogły być jeszcze lepsze. Zdecydował restart za samochodem bezpieczeństwa i Maciek wie, iż musi jeszcze poprawić ten aspekt.
“Nie spodziewałem się, iż będę tak wysoko w kwalifikacjach, ale trzeba mieć odpowiednią mentalność, być pozytywnym i przystępować do czasówki z dobrym nastawianiem. Wyścigi były dość dobre, myślę, iż sprint poszedłby lepiej gdyby nie czerwona flaga. Mieliśmy opony w naprawdę dobrym stanie gdy zdarzył się wypadek” – mówi Maciej.
“W wyścigu głównym aż do 10. okrążenia wszystko szło dobrze. Potem wyjechał samochód bezpieczeństwa i popełniłem kilka błędów. Restart wybił mnie z rytmu. Nie byłem tak pewny siebie, jak byłem wcześniej. Ale 5. miejsce i 10 punktów do klasyfikacji generalnej to całkiem dobry start” – dodaje kierowca ART.
Maciek nie zadowala się jednak tym rezultatem i chce więcej, zachowując przy tym zdrowy realizm.
“Kwalifikacje zleciały bardzo szybko, nie czułem, iż to 30 minut, ale było znakomicie. Być może przejazd na pierwszym zestawie opon nie poszedł tak, jak chciałem, ale potem poprawiłem się i dostałem do pierwszej czwórki. Czułem się naprawdę dobrze. Podobała mi się jazda na tym torze, jest on teraz jednym z moich ulubionych. Mam nadzieję, iż utrzymam ten rozpęd na dalszą część sezonu i przez cały czas będę kwalifikował się w pierwszej 12-tce” – mówi Maciek.
“To mój cel ponieważ dostając się zawsze do TOP-12, ma się szanse na zdobycie mistrzostwa. Z tym nastawieniem będziemy przystępować do kolejnych rund” – mówi Gładysz.
Na podstawie: fiaformula3.com

1 dzień temu













