W czwartek olimpijska rywalizacja w skokach przeniosła się na dużą skocznię. Rozpoczęły ją treningi skoczkiń. Pola Bełtowska była w nich 44., 43. i 40. Słowem: jej forma jest podobna do tej prezentowanej na mniejszym obiekcie. To nie niespodzianka, bo było wiadomo, iż trudno będzie się jej tu znacznie poprawić w zasadzie z dnia na dzień.
REKLAMA
Zobacz wideo Pola Bełtowska ujawnia, co wypisywali do niej ludzie...
Zwłaszcza wobec zamieszania, które wywołały jej słowa o hejcie, który otrzymała po zajęciu ostatniego miejsca w pierwszym konkursie kobiet. - Nie czytam komentarzy, ale dostaję wiadomości prywatne, iż to jest po prostu kosmos - mówiła wtedy zawodniczka, ujawniając, iż niektóre osoby przekraczają w nich granice i piszą do niej w okropny, nieakceptowalny sposób.
Bełtowska nie rozmawiała z dziennikarzami po czwartkowych treningach. To decyzja, którą podjęli trenerzy. - Stwierdziliśmy, iż lepiej będzie, jeżeli dzisiaj sobie trochę odpocznie - przekazał Marcin Bachleda. Wcześniej Polka porozmawiała z dziennikarzem Sport.pl Dominikiem Wardzichowskim, ale jeszcze przed treningami i decyzją sztabu. - Na początku nie zwracałam na to uwagi, ale gdy zaczęłam dostawać jedną wiadomość za drugą, poczułam ból - zdradza w wywiadzie, w którym dziękuje także za otrzymane wsparcie.
- To, co się dzieje wokół jest dla nas szokujące. Ale ja bym powiedział inaczej. Jakbyście mnie nagrali (wideo, co w mixed zonie dla dziennikarzy piszących jest zakazane i nagrywamy jedynie dźwięk - red.), to bym pokazał wam, co bym tym ludziom zrobił. Żeby sobie zrobili tak - mówił szkoleniowiec i tu pokazał gest pukania się w czoło.
- Ma naprawdę duże wsparcie od związków, od ludzi. I naprawdę może to jej dać takiego kopa. I myślę, iż da - wskazał Bachleda. - Czy spotkałem się z czymś takim wcześniej? Sam to mam na takie rzeczy... No już nie będę mówił. W pracy trenera to też przydarza mi się pierwszy raz. I mówię, tak szczerze, jak mają to robić, to niech piszą do mnie, a nie do zawodniczek - przekonywał.
Bachleda widział wiadomości do Bełtowskiej. "Sam oczy otworzyłem szeroko"
Trener Polek widział wiadomości, które dostała Bełtowska. - Widziałem je, czytałem. Niektóre były bardzo mocne. Ale ja też powiedziałem, iż tego tak nie zostawię. Mam niektóre te wiadomości i zrobimy tak, żeby ci ludzie poczuli karmę, jak to jest - zapowiedział Marcin Bachleda.
- Wiadomo, no zawsze tam gdzieś są jakieś komentarze, ale aż tak? Aż sam oczy otworzyłem szeroko. Kroki prawne? Na razie nie chcemy o tym myśleć. Jednak myślę, iż można by było pociągnąć tych ludzi do odpowiedzialności, żeby się zastanowili, co mówią - tłumaczył. - Niech się igrzyska skończą, będzie czas rozmawiać, bo na razie nie konsultowaliśmy tego ze związkiem.
A co ze stroną występu Bełtowskiej na igrzyskach? - Myślę, iż Pola też sama ze sobą walczy już od dłuższego czasu. No i czasem ma lepsze momenty i gorsze. Akurat przydarzyło się, iż miała tu gorszy. My ją wspieramy i chcemy jej pomóc, żeby się odbudowała, bo jeszcze sezon się nie skończył - podsumował Bachleda. On także, jeszcze w czasie kariery skoczka, doświadczał wielu przykrych sytuacji związanych z tym, jak prezentował się na skoczni. Opowiedział o tym Sport.pl w długiej rozmowie.
To nie wina zawodniczek, iż polskie skoki kobiet są tu, gdzie są. "Potrzebujemy czasu"
Na Sport.pl w dużym tekście przedstawiliśmy kontekst słabszych wyników polskich skoczkiń. A ten to wieloletnie zaniedbanie dyscypliny ze strony konkretnych osób w polskich skokach - w tym Adama Małysza czy Apoloniusza Tajnera.
- Można gdybać i gdybać. Faktem jest, iż nie mamy dużo zawodniczek, a z tymi, co mamy, chcemy zrobić wszystko, żeby weszły na jak najwyższy poziom. Potrzebujemy czasu, a każdy zawodnik czy zawodniczka musi sobie w głowie wiele poukładać. My w tym pomożemy, ale też chcemy mieć trochę wsparcia. Robimy to dla Polski, chcielibyśmy mieć od kibiców troszkę więcej wsparcia niż krytyki - wskazał Marcin Bachleda.
Zawody kobiet na dużej skoczni w Predazzo zaplanowano na niedzielę. Rozpoczną się o godzinie 18:45. Dzień wcześniej odbędzie się drugi na tych igrzyskach indywidualny konkurs kobiet. Relacje na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

2 godzin temu












