Gigantyczna sensacja w Miami! Carlos Alcaraz odpadł z turnieju

2 godzin temu
Carlos Alcaraz to kolejna gwiazda, które pożegnała się z turniejem w Miami już w trzeciej rundzie. Jego porażka to zdecydowanie największa niespodzianka niedzieli. Lider rankingu ATP okazał się słabszy od Sebastiana Kordy w trzech setach. Amerykanin zwyciężył 6:3, 5:7, 6:3 i tym samym zdobył największy skalp w swojej karierze.
Wszystkie oczy tenisowego świata w niedzielny wieczór skierowane były na Florydę, gdzie lider światowego rankingu - Carlos Alcaraz mierzył się z Sebastianem Kordą (ATP 36.). Wielu miało nadzieję na jeszcze jedną sensację w trzeciej rundzie turnieju w Miami.

REKLAMA







Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"



Niedziela w Miami stała pod znakiem niespodziewanych rozstrzygnięć. Z męskim turniejem pożegnał się Ben Shelton, który w trzech setach przegrał z Aleksandrem Szewczenką z Kazachstanu. Wśród pań żniwa były większe. Odpadły Jekaterina Aleksandrowa, Jasmine Paolini, Elina Switolina czy Iva Jovic.


Carlos Alcaraz nad przepaścią
Również i mecz Carlosa Alcaraza z Sebastianem Kordą miał sensacyjny przebieg. Zaczęło się jednak bardzo spokojnie. Obaj tenisiści długo utrzymywali własne serwisy, tylko przy jednej okazji mając problemy. Hiszpan obronił jednego, a Amerykanin - dwa break pointy. Passa wygrywanych gemów serwisowych skończyła się, gdy Korda wyszedł na prowadzenie 5:3. Chwilę później było już po secie. Różnicę robił serwis - pięć asów Amerykanina, żadnego po stronie Alcaraza.
Zobacz też: Ależ ona gra! Największa sensacja Indian Wells szaleje w Miami
W drugiej partii Korda wyszedł na prowadzenie jeszcze szybciej, bo lider światowego rankingu oddał trzeciego gema. 25-latek długo utrzymywał się z przodu i pozwolił Hiszpanowi na tylko jedną szansę na przełamanie - niewykorzystaną. Przy stanie 5:4 Amerykanin serwował na mecz... i przegrał tego gema do zera. Alcaraz wrócił do dobrej gry w ostatnim momencie. Utrzymał swój serwis, potem znów przełamał Kordę i wygrał seta 7:5.



Ostatni dzwonek Alcaraza
Dobrą serię Hiszpan kontynuował w decydującym secie. Amerykanin nie pozwolił jednak na to, by Alcaraz wygrał sześć gemów z rzędu. Przerwał ten trend, a zaczęło się znów granie gem za gem. Korda wytrzymał gorsze momenty, a następnie zmusił do błędów lidera rankingu. Przy stanie 3:3 wywalczył sobie break pointa, a Alcaraz wyrzucił piłkę z kortu.
Sebastian Korda grał niezwykle mądrze. Utrzymał spokojnie swój serwis, a w kolejnym gemie wywierał kolosalną presję na Alcarazie. Hiszpan utrzymał nerwy na wodzy, a Amerykanin musiał zrobić to, co się nie powiodło kilkadziesiąt minut wcześniej - wygrać swojego gema przy stanie 5:4. To się powiodło - Amerykanin wykorzystał drugą piłkę meczową.


Carlos Alcaraz w czwartej rundzie turnieju w Miami zmierzy się ze zwycięzcą spotkania Martin Landaluce - Karen Chaczanow. Faworytem będzie Rosjanin, ale 20-letni Hiszpan będzie chciał zmierzyć się ze swoim o dwa lata starszym rodakiem.
Idź do oryginalnego materiału