Męski turniej hokeja na lodzie na igrzyskach olimpijskich zapowiadał się jako najbardziej pasjonujący od lat. Każdy klub NHL wysłał co najmniej jednego swojego zawodnika. Aż 11 z 12 reprezentacji miało u siebie w składzie gracza największej ligi hokejowej świata. Wyjątkiem byli tu tylko gospodarze, Włosi. Patrząc na obsadę turnieju i składy, najpoważniejszym pretendentem do złota była Kanada.
REKLAMA
Zobacz wideo Interesują się sportem raz na 4 lata. "Nie mogę na to patrzeć"
Kapitalny mecz na igrzyskach. Faworyt był minuty od sensacyjnej porażki
W ćwierćfinale Kanadyjczycy mierzyli się z Czechami, mistrzami świata z 2024 r. Dla naszych południowo-zachodnich sąsiadów to była okazja do rewanżu za demolkę, jaką Kanada urządziła w meczu grupowym, wygrywając aż 5:0.
Początek meczu ułożył się lepiej dla Kanadyjczyków, bo wyszli na prowadzenie już w czwartej minucie po trafieniu Macklina Celebriniego. Ale ich euforia z prowadzenia trwała zaledwie kilka minut, bowiem Czesi zdołali wyrównać. Wtedy do siatki Kanady po ładnej, zespołowej akcji trafił Lukas Sedlak.
Czechy niespodziewanie prowadziły po pierwszej tercji. W 15. minucie wykorzystali grę w przewadze, a na listę strzelców wpisał się David Pastrnak. Faworyci oddawali więcej strzałów, ale większą pomysłowością i kreatywnością, a przy tym skutecznością, wykazywali się ich europejscy rywale.
W drugiej tercji Kanada odrobiła straty, bramkę wyrównującą zdobył Nathan MacKinnon, świetnie uderzył z dystansu. Sprawa awansu do półfinału była zatem otwarta.
Do ostatniej tercji Kanada przystępowała osłabiona, bowiem Sidney Crosby nabawił się prawdopodobnie kontuzji kostki i nie był zdolny do dalszej gry. Faworyci radzili sobie bez swojego lidera, największej gwiazdy i legendy. To on dał złoto w Vancouver w 2010 r., strzelając gola w dogrywce finału z USA.
Mimo to Kanada naciskała, jej przewaga na lodzie rosła. Czesi coraz częściej ograniczali się do kontrataków. A potrafili kontrować naprawdę dobrze, byli groźni w tym elemencie. Na nieco ponad siedem minut przed końcem nasi sąsiedzi przeprowadzili składną akcję, zaskoczyli Kanadyjczyków i wyszli na prowadzenie. Martin Necas wycofał krążek, będąc pod bramką. Zrobił miejsce na strzał Ondrejowi Palatowi, a ten się nie pomylił. Czesi byli bardzo blisko sprawienia sensacji.
Ale w końcówce lepsi byli Kanadyjczycy, wykazali się wyższą kulturą gry. Na ok trzy i pół minuty przed końcem regulaminowego czasu gry gola strzelił Nick Suzuki. Doprowadził on do dogrywki. Gracze z Ameryki Północnej potrzebowali nieco ponad 80 sekund dogrywki, by wyszarpać półfinał.
Zobacz też: Jest decyzja! Oto kara dla Radomiaka za gigantyczny skandal
Mitchell Marner zdecydował się wtedy na indywidualną akcję. Ruszył z krążkiem z własnej połowy, minął trzech rywali i strzelił w sytuacji sam na sam w samo okienko bramki.
Kanada wygrała 4:3 i będzie grała o medal olimpijski. Czesi nie dowierzali, byli tak blisko wielkiej wygranej. Ale trzeba ich pochwalić za to, iż postawili się gigantowi. Sprawili, iż to był najlepszy mecz olimpijskiego turnieju i jeden z najlepszych w historii igrzysk w ostatnich latach.
W półfinale jest też Słowacja, która pokonała Czechów 6:2. O miejsca w najlepszej czwórce powalczą jeszcze USA ze Szwecją i Finlandia ze Szwajcarią.

2 godzin temu






![Bodo kapitalnie rozklepało Inter. Wymiana ciosów w Norwegii [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6996239560c3d6_12565662.jpg)









