Gigantyczna afera z udziałem Mudryka. Grozi mu dożywotnie wykluczenie

1 godzina temu
Mychajło Mudryk niedawno rozpalił Polskę swoim skandalicznym komentarzem nt. Wołynia. To sprawiło, iż jego konto w grze zostało zablokowane. To nie wszystko. Teraz ukraińskie media donoszą, iż może zostać dożywotnio zbanowany. Dlaczego?
W ostatnim czasie znów głośno zrobiło się wokół Mychajło Mudryka. Piłkarz Chelsea w 2024 roku został on zawieszony w związku ze stosowaniem dopingu. Teraz mogliśmy sobie o nim przypomnieć za sprawą tego, co zrobił podczas grania w gry komputerowe. "25-letni piłkarz Chelsea umila sobie czas grą w Counter Strike'a. A raczej umilał, bo po swoich ostatnich skandalicznych wybrykach również i na platformie Faceit został zbanowany na cztery tygodnie. Podczas transmisji zaczął obrażać Polaków, życząc im 'szczęśliwego Wołynia'. To jawne nawiązanie do rzezi wołyńskiej - ludobójstwa dokonanego na polskiej mniejszości w latach 1943-1945 przez oddziały Stepana Bandery" - opisywał na łamach Sport.pl Krzysztof Sobczak.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii



Mudrykowi grozi dożywotni "ban"
Jak się okazuje to nie koniec jego "problemów". Ukraiński "Sport" informuje w swojej najnowszej publikacji, iż Mudryk "ma nowe kłopoty" i grozi mu "dożywotni zakaz gry" - piszą w nagłówku.


Jak się okazuje, kiedy jego główne konto na platformie FACEIT zostało tymczasowo zawieszone po skandalicznych słowach w kierunku polskich graczy, ten kontynuował grę na innym koncie.
"Według źródła, po skandalu z udziałem polskiego gracza, w wyniku którego Mychajło Mudryk otrzymał 28-dniowy ban na swoim głównym koncie FACEIT, kontynuował grę na platformie, używając konta pod pseudonimem 'KOLOMOISKIY_'" - czytamy.
Zobacz też: Szczyt wszystkiego. Rosjanie rzucili się "bronić" Polaków. "Te psy..."



"Korzystanie z alternatywnego profilu podczas dyskwalifikacji narusza zasady platformy. jeżeli naruszenie się potwierdzi, Mudrik ryzykuje dożywotnią blokadę drugiego konta i dodatkowy miesiąc zawieszenia głównego profilu" - informuje serwis.


Mychajło Mudryk udzielił wywiadu serwisowi Tribuna, gdzie próbował się wytłumaczyć z tego, co się stało. "Wyjaśniał, iż w trakcie rozgrywki Polacy zaczęli go obrażać, więc zareagował "adekwatnie" do sytuacji. Przyznał, iż szanuje naszych rodaków, którzy wspierają Ukrainę od rosyjskiej napaści w 2022 roku, ale nie widzi takiej potrzebny w stosunku do osób, które rzucają w jego stronę inwektywy czy prowokują, pisząc m.in. "chwała Rosji". W zapisie transmisji można jednak zobaczyć, iż takie słowa nie padały" - pisaliśmy na Sport.pl.
Idź do oryginalnego materiału