Po sezonie pełnym napięcia i konfliktów stosunki między Milwaukee Bucks a gwiazdą napastnika Giannisem Antetokounmpo mogły w końcu osiągnąć punkt krytyczny, co Antetokounmpo przyznał.
Obie drużyny nie zgadzają się co do statusu Antetokounmpo na pozostałą część sezonu. Antetokounmpo chce zakończyć obecną kampanię na parkiecie, ale Bucks chcą go uciszyć, ponieważ nadzieje na play-offy zostały zniweczone.
NBA jest w tej chwili zbadanie sytuacjiale jego wykluczenie z gry, gdy chce grać, może przelać się przez gardło Antetokounmpo.
„To, iż ktoś przychodzi i mówi mi, żebym nie grał lub nie brał udziału w zawodach, jest dla mnie jak policzek” – powiedział w piątek dziennikarzom Antetokounmpo. „Więc nie wiem, dokąd zmierza ta relacja”.
Istniało już duże prawdopodobieństwo, iż Bucks będą chcieli sprzedać Antetokounmpo poza sezonem, ale te komentarze sprawiają, iż taka możliwość wydaje się jeszcze bardziej prawdopodobna.
W zeszłym miesiącu właściciel Bucks, Wes Edens, powiedział, iż handel Antetokounmpo to jedna z dwóch opcji, przed którymi stoi zespół poza sezonem.
„Giannis wchodzi w ostatni rok [of his contract]. Zatem stanie się jedna z dwóch rzeczy: albo zostanie przedłużony, albo zostanie sprzedany” – powiedział Edens.
„Prawdopodobieństwo, iż pozwolisz mu po prostu zagrać w zeszłym roku, nie możemy sobie na to pozwolić. To nie jest zgodne z tym, co dobre dla organizacji. To nie jest problem Giannisa. To każdy zawodnik, który gra ostatni rok.”
Jeśli Antetokounmpo jasno da do zrozumienia, iż nie chce kontynuować kariery jako członek Bucks, co brzmi, jakby miał na myśli, Bucks nie będą mieli innego wyboru, jak tylko sprzedać go poza sezonem lub przynajmniej przed ostatecznym terminem wymiany zawodników w przyszłym sezonie, zamiast stracić go za darmo latem przyszłego roku w ramach darmowej agencji.
W tym momencie można odnieść wrażenie, iż widzieliśmy już Antetokounmpo rozgrywającego swój ostatni mecz w barwach Bucks.
Więcej wiadomości z NBA:

3 godzin temu

















