Genesis 2 – ewolucja jednego z najbardziej uniwersalnych butów trailowych Salomona

3 godzin temu
Zdjęcie: salomon


Salomon Genesis pierwszej generacji był jednym z tych modeli, które trudno było jednoznacznie przypisać do jednej kategorii. Nie był ani typowym lekkim butem startowym, ani maksymalnie amortyzowanym „ultrasem”. Nie był także agresywnym modelem przeznaczonym wyłącznie w bardzo techniczny teren. Jego największą zaletą była właśnie wszechstronność: odpowiednia ilość amortyzacji na długi dystans, bardzo dobre trzymanie stopy, wysoka stabilność w technicznym terenie oraz podeszwa pozwalająca biegać praktycznie wszędzie.

Dla mnie był i jest to but, którego do tej pory używam praktycznie wszędzie. Sprawdza się rewelacyjnie jako uniwersalne obuwie na wyjazdy trekkingowe, na wyjazdy z rodziną poza miasto i wszędzie tam radził sobie znakomicie, tym bardziej, gdy trzeba było wyskoczyć w nich na kilkanaście kilometrów wycieczki biegowej.

Po pierwszych treningach w Genesis 2 odczucia potwierdzają to, co widzą oczy. Producent nie próbował na siłę zmienić charakteru buta. Druga generacja jest raczej techniczną ewolucją zawierającą niewidoczne dla oka zmiany. Zmieniono przede wszystkim platformę podeszwy, konstrukcję Active Chassis, geometrię bieżnika, materiał cholewki i przestrzeń w przedniej części buta. Zachowano natomiast podstawową koncepcję Genesis: ma to być wytrzymały, stabilny i stosunkowo dynamiczny but trailowy zdolny poradzić sobie zarówno podczas codziennego treningu, jak i długiego biegu w wymagającym terenie.

Salomon klasyfikuje Genesis 2 jako model przeznaczony do biegania w terenie mieszanym, skalistym i technicznym. Według specyfikacji producenta męska wersja katalogowo waży 281g, ma 8 mm dropu, wysokość podeszwy 33,5mm pod piętą i 25,5mm pod przodostopiem oraz 4-milimetrowe klocki bieżnika. Dla porządku warto oddzielić te wartości katalogowe od pomiarów niezależnych testerów, ponieważ masa konkretnego egzemplarza zależy od rozmiaru, a pomiary szerokości platformy nie są oficjalną specyfikacją Salomona. Dla przykładu w mojej rozmiarówce (EUR 44 2/3) but waży 310g.

Genesis 1 kontra Genesis 2 – co adekwatnie się zmieniło?

Na papierze różnice nie wyglądają spektakularnie, ale konstrukcyjnie Genesis 2 został przebudowany w kilku istotnych miejscach. Pierwszy Genesis miał 34 mm pod piętą i 26 mm z przodu, również przy 8-milimetrowym dropie. Bieżnik miał 4,5 mm, a masa wersji męskiej testowanej wynosiła 289 g. Genesis 2 ma zatem nominalnie o pół milimetra niższą platformę z przodu i z tyłu, zachowując ten sam drop, oraz płytszy o 0,5 mm bieżnik.

Najważniejsza zmiana funkcjonalna dotyczy jednak sposobu zintegrowania systemu Active Chassis z platformą oraz przeprojektowania podeszwy zewnętrznej. Ewidentnie czuć zmiany w ramowej konstrukcji systemu stabilizacji Active Chassis. But niejako jest trochę sztywniejszy, ale łatwiej się prowadzi. Inżynierowie Salomon przeprojektowali ramę Active Chassis w taki sposób, iż odczuwa się ją bardziej zintegrowaną z cholewką Matryx i podeszwą zewnętrzną, dzięki czemu choćby mniej agresywne kołki bieżnika Contagrip lepiej wgryzają się w podłoże.

W kwestii masy dane są jednoznaczne co do kierunku zmiany: Genesis 2 nie jest lżejszy od Genesis 1. Szerokość wymaga także większej ostrożności przy doborze butów. W V2, biorąc pod uwagę wymiary (pięta/śródstopie/przodostopie) wobec V1, nieznacznie szersza jest tylko okolica pięty. Czyli w tym konkretnym parametrze poszerzył się więc głównie tył platformy, natomiast śródstopie i przodostopie pozostały bez zmian. I tu uwaga – nie jest to równoznaczne z tym, iż cały but musi być odczuwalnie szerszy. Kształt cholewki, jej objętość, napięcie Matryx’u i sposób osadzenia stopy mogą sprawić, iż Genesis 1 na nodze był odbierany jako bardziej masywny lub szerszy, mimo iż pomiar podeszwy wskazuje co innego. To także pokazuje kierunek zmian. Salomon nie gonił za redukcją masy. Genesis 2 jest raczej próbą poprawienia prowadzenia, stabilności i dopasowania przy zachowaniu charakteru pierwszego Genesis.

Cholewka – Matryx pozostaje, ale zmienia się dopasowanie

Jednym z najważniejszych elementów Genesis od początku była cholewka Matryx®. Materiał ten wykorzystuje bardzo wytrzymałe włókna, w tym indywidualnie powlekane włókna z Kevlaru® o wysokiej wytrzymałości. Celem jest uzyskanie konstrukcji odpornej na rozdarcia i ścieranie bez konieczności budowania ciężkiej, wielowarstwowej cholewki. Jednocześnie Matryx zachowuje stosunkowo dobrą oddychalność. To rozwiązanie szczególnie dobrze pasuje do Genesis. But jest przeznaczony do kontaktu ze skałami, korzeniami, piaskiem i ostrymi elementami podłoża, dlatego odporność mechaniczna cholewki jest znacznie ważniejsza niż w typowym modelu szutrowym.

W Genesis 2 Matryx został lekko przepracowany, a konstrukcja daje wrażenie znacznie mocniejszego, bocznego trzymania stopy. Moje odczucia wskazują na bardziej naturalnie dopasowujący się kształt buta do stopy i właśnie ta zmiana może być jedną z najważniejszych z punktu widzenia ultrasów. Genesis 1 nie należał wprawdzie do najbardziej ciasnych Salomonów, ale jego przód mocniej otulał stopę. Genesis 2 przesuwa się w kierunku bardziej tolerancyjnego dopasowania palców, nie rezygnując przy tym z mocnego trzymania śródstopia. Dlatego biegacz może jednocześnie odebrać V2 jako bardziej zwarty wizualnie czy mniej „masywny”, a mimo to mieć w nim więcej funkcjonalnej przestrzeni dla palców.

Wewnątrz pozostaje EndoFit – wewnętrzny rękaw obejmujący stopę. W praktyce odpowiada on za ograniczenie przemieszczania stopy względem platformy. Jest to szczególnie istotne podczas trawersowania zbocza oraz szybkich zbiegów, kiedy siły działające poprzecznie na stopę są znacznie większe niż podczas biegania po płaskiej nawierzchni.

Pozostawiono również charakterystyczny dla Salomona QuickLACE. Cienka linka pozwala jednym ruchem równomiernie zacisnąć cholewkę. W Genesis system ten współpracuje z EndoFit i stosunkowo sztywną strukturą Matryx, dlatego trzymanie śródstopia pozostaje jednym z mocniejszych punktów konstrukcji.

Podeszwa środkowa – optiFOAM i zmiana charakterystyki pracy

W Genesis 2 zastosowano piankę optiFOAM, czyli lekką mieszankę EVA przygotowaną do zastosowań performance. Salomon opisuje ją przede wszystkim jako materiał mający zapewnić amortyzację przy zachowaniu stosunkowo niewielkiej masy. W praktyce nie należy jednak oczekiwać charakterystyki znanej z bardzo miękkich butów ultra ani odbicia typowego dla nowoczesnych pianek PEBA stosowanych w modelach startowych. Genesis 2 jest bardziej przewidywalny niż sprężysty. To ważne rozróżnienie.

W technicznym terenie nadmiernie miękka pianka może powodować opóźnioną reakcję platformy oraz zwiększać ruchy boczne stopy. Genesis celuje w kompromis: pod stopą znajduje się wystarczająco dużo materiału, żeby odizolować ją od kamieni i zapewnić komfort podczas wielogodzinnego biegu, ale platforma pozostaje na tyle zwarta, żeby biegacz wiedział, co dzieje się pod butem. Nie jest to zatem „kanapa” na ultra. Amortyzacja ma tutaj przede wszystkim chronić, stabilizować i zachować kontrolę nad krokiem.

Pierwsze kilometry mogą dawać wrażenie stosunkowo zwartej pracy podeszwy. W testach Genesis 2 po kilku dłuższych jednostkach treningowych ewidentnie dało się odczuć ułożenie pianki optiFOAM. Efektem tego pierwotne odczuwanie większej sztywności pianki ginie i z czasem nieco mięknie. Podeszwa środkowa wtedy zaczyna pracować bardziej komfortowo.

Active Chassis – jedna z najważniejszych zmian Genesis 2

Jeżeli Matryx odpowiada za stabilizację stopy od góry, to Active Chassis wykonuje podobną pracę od strony platformy. Genesis 2 otrzymał przeprojektowany, w pełni zintegrowany system Active Chassis. Jego zadaniem jest zwiększenie prowadzenia i stabilności bez odbierania butowi zwinności oraz możliwości naturalnego dopasowania się do podłoża. To nie jest klasyczny system stabilizujący znany z butów asfaltowych dla pronatorów. W trailu problem wydaje się być inny. Stopa nie ląduje kilkaset razy na niemal identycznej płaszczyźnie. Każdy krok może znaleźć się pod innym kątem: raz na kamieniu, za chwilę na korzeniu, później na pochyłej płycie skalnej.

Chassis ma ograniczać nadmierne odkształcenia platformy i poprawiać jej prowadzenie właśnie w takich sytuacjach. Nie oznacza to jednak, iż Genesis 2 stał się topornym butem trekkingowym. przez cały czas pozostaje wystarczająco elastyczny i ruchomy, żeby dynamicznie reagować na zmianę kierunku.

Podeszwa zewnętrzna – All Terrain Contagrip i nowa geometria bieżnika

Salomon pozostaje przy All Terrain Contagrip®, czyli mieszance gumy przeznaczonej do pracy na bardzo różnych rodzajach nawierzchni – mokrych, suchych, twardych i luźnych. Zmieniła się natomiast nieznacznie geometria bieżnika.

Genesis 1 miał klocki o głębokości około 4,5 mm, natomiast Genesis 2 ma 4 mm. Sama wartość mogłaby sugerować krok wstecz, ale byłby to zbyt prosty wniosek. Salomon przeprojektował kształt i rozmieszczenie klocków, deklarując poprawę trakcji. W praktyce jest to bieżnik projektowany jako all-terrain, a nie typowy but do biegania w błocie czy na bardzo grząskim terenie. Na kamieniach, leśnych ścieżkach, szutrze, ubitej ziemi, korzeniach oraz umiarkowanie błotnistych odcinkach Genesis 2 działa bardzo dobrze. Klocki są wystarczająco wyraźne, aby wgryzać się w miękkie podłoże, ale jednocześnie nie są tak wysokie, żeby przeszkadzać podczas biegania po twardszej nawierzchni. To właśnie dlatego Genesis może być tak skutecznym butem na trasy, na których podłoże ciągle się zmienia.

Jeżeli jednak większość zawodów odbywa się w głębokim błocie, bardzo luźnej ziemi albo zimowych warunkach wymagających ekstremalnego wgryzania się w podłoże, bardziej agresywny bieżnik będzie lepszym rozwiązaniem.

Stabilność – największy atut Genesis 2

Genesis 2 nie próbuje wygrać kategorii „najbardziej miękki but trailowy” ani „najlżejszy but startowy”. Jego przewagą jest połączenie amortyzacji ze stabilnością. Zintegrowany Active Chassis, mocne trzymanie śródstopia przez EndoFit i Matryx oraz stabilniejsza geometria tylnej części platformy sprawiają, iż but zachowuje się przewidywalnie. Szczególnie dobrze czuć to podczas zbiegów. Kiedy zmęczenie narasta, technika zaczyna się pogarszać, a kontakt z podłożem staje się mniej precyzyjny, Genesis 2 daje pewien margines błędu. Nie oznacza to oczywiście ochrony przed skręceniem kostki, ale platforma nie ma tendencji do nadmiernego „uciekania” spod stopy. I właśnie dlatego konstrukcja ma dużo sensu na ultra.

Czucie podłoża i dynamika

Genesis 2 znajduje się w interesującym miejscu pomiędzy klasycznym technicznym butem trailowym a nowoczesnym wysoko amortyzowanym modelem ultra. Czucie podłoża nie jest bezpośrednie w takim stopniu jak w niskich butach startowych, ale również nie zostajemy całkowicie odizolowani od terenu. Biegacz przez cały czas dostaje informacje o ustawieniu stopy. Na technicznym zbiegu można więc świadomie operować punktem podparcia, zamiast polegać wyłącznie na szerokiej platformie. Dynamika jest dobra, ale nie jest to charakterystyczne „wystrzelenie” znane z modeli wyposażonych w karbonową płytkę i wysokoenergetyczną piankę. Genesis 2 premiuje raczej rytmiczny, ekonomiczny bieg niż agresywne przyspieszanie. Na krótkich, szybkich zawodach istnieją lżejsze i bardziej agresywne modele. Im bardziej jednak rośnie trudność techniczna i dystans, tym więcej sensu zaczyna mieć Genesis.

Dla kogo jest Salomon Genesis 2?

To przede wszystkim but dla średniozaawansowanego i zaawansowanego biegacza trailowego, który szuka jednej pary mogącej obsłużyć dużą część treningów i zawodów. Szczególnie dobrze odnajdzie się u biegaczy, którzy biegają w górach i terenie technicznym i często trafiają na zmienne nawierzchnie. Może być świetnym rozwiązaniem dla biegaczy, którzy potrzebują większej stabilności niż oferują bardzo miękkie modele ultra, a już z pewnością docenią precyzyjne trzymanie stopy. To bardzo uniwersalny model dla osób biegających zarówno treningowo, jak i startowo i szukających jednego uniwersalnego buta zamiast kilku mocno wyspecjalizowanych modeli. Genesis 2 sprawdzi się u osób pokonujących długie dystanse, ale przez cały czas chcących zachować dobre czucie terenu. „Dwójka” może być również bardzo interesującym wyborem dla cięższych biegaczy. Zwarta i szeroka podeszwa, stabilna platforma mogą być dla nich korzystniejsze niż ekstremalnie miękka amortyzacja.

Na jakie dystanse?

Najbardziej naturalnym środowiskiem Genesis 2 są moim zdaniem dystanse od około 20–30 km aż do ultra. Na dystansie 10 km but oczywiście będzie działał, ale o ile celem jest maksymalna prędkość, jego konstrukcja jest bardziej rozbudowana niż potrzeba. W okolicach maratonu trailowego jego charakter zaczyna być bardzo dobrze wykorzystany. Jest wystarczająco amortyzowany, a jednocześnie stabilny i precyzyjny. 50 km to prawdopodobnie jeden z najlepszych zakresów zastosowania Genesis 2.

Przy 80-100 km wybór będzie zależał przede wszystkim od preferencji biegacza. Osoba oczekująca bardzo miękkiej, maksymalnej amortyzacji może chcieć czegoś bardziej komfortowego. Biegacz, który choćby po wielu godzinach chce mieć kontrolę nad stopą i stabilną platformę, może natomiast uznać Genesis 2 za bardzo dobrego ultrasowego partnera. Na dystansach 100 km i więcej również można go używać, szczególnie na trasach technicznych, ale komfort zależy już bardzo mocno od indywidualnej tolerancji na twardszą, bardziej kontrolowaną charakterystykę amortyzacji.

Gdzie Genesis 2 sprawdzi się najlepiej?

Najbardziej odpowiadają mu górskie trasy o mieszanym charakterze. Kamienie, korzenie, szuter, leśne singletracki, twarda ziemia, skaliste zbiegi, umiarkowane błoto – to jego naturalne środowisko. Może być bardzo dobrym wyborem w Beskidach, Bieszczadach, Sudetach czy na mniej ekstremalnych technicznie odcinkach tatrzańskich. Jeszcze większy sens ma na zawodach, podczas których charakter podłoża zmienia się wielokrotnie. Na długich odcinkach asfaltowych będzie działał, ale szkoda jego potencjału. Klocki Contagrip i konstrukcja stabilizująca są projektowane przede wszystkim z myślą o terenie.

Na mokrym podłożu Contagrip generalnie daje wysoki poziom bezpieczeństwa, choć, jak w każdym bucie, trzeba rozróżnić mokrą ziemię od mokrej, gładkiej skały. Na ziemi, szutrze i mieszanych nawierzchniach Genesis 2 jest bardzo pewny. Na błocie radzi sobie dobrze, dopóki nie staje się ono bardzo głębokie i luźne. Czteromilimetrowy bieżnik jest kompromisem pomiędzy przyczepnością a uniwersalnością. W bardzo głębokim błocie but z 5-6 mm agresywnymi klockami będzie miał przewagę.

Genesis 1 czy Genesis 2?

Jeżeli ktoś ma Genesis pierwszej generacji i jest z niego zadowolony, druga wersja nie oznacza rewolucyjnego skoku technologicznego. To raczej dopieszczony Genesis, z którego na pewno będzie dalej zadowolony. Najważniejsze zmiany można sprowadzić do kilku punktów konstrukcyjnych. Active Chassis jest inny, bardziej wewnętrznie zintegrowany z platformą, zmieniono geometrię podeszwy zewnętrznej All Terrain Contagrip i 4 mm klocki. Cholewka Matryx została subtelnie przepracowana i daje więcej funkcjonalnej przestrzeni w okolicy palców. Oficjalna wysokość zmieniła się z 34/26 mm na 33,5/25,5 mm, przy niezmienionym dropie 8 mm. Jednocześnie masa wzrosła: katalogowo z 272 do 281 g – co można uznać za kosmetyczną korektę.

Ważniejsza jest korekta dotycząca szerokości. Pomiary nie potwierdziły ogólnego poszerzenia całej platformy. Poszerzenie dotyczyło tylko obszaru pięty, podczas gdy szerokość śródstopia i przodostopia nie zmieniła się. Większa przestrzeń na palce wynika przede wszystkim z geometrii i objętości cholewki, a nie z szerszej podeszwy pod przodostopiem. Dla właściciela Genesis 1 największym argumentem za zmianą będzie więc bardziej dopracowane prowadzenie przez nowe chassis, zmieniony fit przodu oraz inna charakterystyka podeszwy zewnętrznej – nie niższa masa ani radykalnie szersza platforma.

Podsumowanie

Salomon Genesis 2 jest bardzo dojrzałym butem trailowym. Nie jest ekstremalnie lekki, nie ma karbonowej płytki, nie wykorzystuje absurdalnie wysokiej podeszwy, nie oferuje też zawrotnej miękkości, która przy pierwszym założeniu daje efekt „wow”, ale w trudnym terenie może utrudniać kontrolę. Zamiast tego Salomon postawił na mechaniczną stabilność, ochronę, trwałość, przyczepność i przewidywalność.

Matryx odpowiada za lekką, ale bardzo odporną konstrukcję cholewki. EndoFit i QuickLACE stabilizują stopę. OptiFOAM zapewnia amortyzację bez nadmiernego odcinania biegacza od podłoża. Active Chassis kontroluje platformę podczas pracy w wielu płaszczyznach, a All Terrain Contagrip pozwala wykorzystać ten zestaw na bardzo różnych nawierzchniach. W porównaniu z Genesis 1 druga generacja jest bardziej dopracowana pod względem integracji chassis z platformą, ale jednocześnie jest odrobinę cięższa. Charakter modelu pozostał jednak ten sam. I dobrze. Genesis 2 najlepiej rozumie się nie jako wyspecjalizowany but na jeden konkretny rodzaj zawodów, ale jako górski odpowiednik solidnego daily trainera, który można założyć na spokojny trening, techniczną wycieczkę, długie wybieganie, maraton trailowy czy 50–100-kilometrowe ultra.

Jeżeli trasa jest długa, techniczna i zmienna, a ważniejsze od minimalnej masy są stabilność, pewność kroku i przewidywalność zachowania buta po kilku godzinach biegu, Genesis 2 trafia dokładnie w ten obszar. To nie jest najbardziej spektakularny but trailowy na rynku. Jest natomiast jednym z tych modeli, których konstrukcję zaczyna się szczególnie doceniać wtedy, gdy teren robi się trudniejszy, nogi są już zmęczone, a do mety pozostaje jeszcze kilka godzin.

Idź do oryginalnego materiału