Bruno Fernandes nigdy w dotychczasowej karierze nie był brany pod uwagę jako faworyt do zgarnięcia Złotej Piłki. Jego były klubowy kolega Paul Pogba w rozmowie z Rio Ferdinandem wyszedł z założenia, iż gdyby Portugalczyk brylował u derbowego rywala Manchesteru United, wówczas na pewno znalazłby się przynajmniej w pierwszej trójce plebiscytu.