Gauff nie wiedziała, co się dzieje! Największa sensacja w Dosze stała się faktem

2 godzin temu
Turniej WTA Doha jest pełen niespodzianek. Iga Świątek jeszcze nie zdążyła się zameldować na korcie, a z rywalizacją pożegnały się już Elise Mertens, Amanda Anisimova, czy Jasmine Paolini - z jej części drabinki. Teraz do tej plejady dołącza... Coco Gauff. Amerykanka sensacyjnie poległa z Elisabettą Cocciaretto.
Teraz na korcie zameldowała się Coco Gauff. Rozstawiona z "czwórką" Amerykanka zaczęła od starcia z Elisabettą Cocciaretto (57. WTA) w drugiej rundzie WTA Doha. Włoszka wcześniej pokonała Elsę Jacquemot (60. WTA) 2:0 (7:6, 6:2) i pewnie awansowała do kolejnej fazy tego turnieju.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany



Zaskakujący początek meczu Coco Gauff - Elisabetta Cocciaretto
To było piąte spotkanie w historii tych zawodniczek. Do tej pory trzy mecze padły łupem Coco Gauff. Po raz ostatni tenisistki trafiły na siebie w 1/8 finału wielkoszlemowego Rolanda Garrosa 2024. Cocciaretto nie miała wówczas szans i poległa 1:6, 2:6. Jedyne spotkanie, które wygrała Włoszka miało miejsce w 2018 roku w 1/32 finału juniorskiego Australian Open.


Od początku to spotkanie było bardzo wyrównane - Włoszka była w stanie dorównać tempa wyżej notowanej przeciwniczce. Mało tego, w piątym gemie choćby ją przełamała na 3:2. Amerykanka gwałtownie doprowadziła do remisu na 3:3, ale to, co później się wydarzyło, to prawdziwa kwintesencja tenisa. "Akcja roku" - krzyknęła komentatorka Canal+ Sport po wygranej akcji przez Włoszkę na 4:3 w pierwszym secie. Rywalizacja była bardzo zacięta i by zdobyć punkt, obie tenisistki musiały biegać po całej szerokości kortu.
Całą tę akcję można obejrzeć tutaj:






Zobacz też: Było 3:6, 1:3, gdy Fręch rzuciła się w pogoń. Sceny na korcie w Dosze



Kolejny gem to kolejne próby doprowadzenia do wyrównania przez Coco Gauff. Było blisko, miała choćby jednego break pointa, ale Włoszka wytrzymała ten napór i po raz pierwszy potwierdziła przełamanie. Chwilę później Cocciaretto serwowała na zwycięstwo w tym secie - komentatorka Canal+ Sport zauważała, iż taki stan rzeczy może mieć wpływ na to, co dzieje się w jej głowie. Najważniejszą kwestią było to, czy to wytrzyma.
Ostatecznie dość niespodziewanie pierwsza partia padła łupem Włoszki (6:4). Gauff obroniła trzy piłki setowe, miała jednego break pointa, ale nie dała rady odwrócić losów tej partii.
Coco Gauff została rozbita w drugim secie
W drugim secie Coco Gauff powinna ruszyć do odrabiania strat. Jednak ledwo pierwszy gem zdążył się rozpocząć, trafiła na ścianę, którą postawiła Elisabetta Cocciaretto. Już na starcie drugiej partii Włoszka przełamała rywalkę, tracąc tylko jeden punkt. W drugim gemie potwierdziła tego breaka.


Chwilę później było już 4:1 dla Włoszki, a sytuacja Amerykanki robiła się coraz bardziej beznadziejna. Gauff była kompletnie bezradna. Ostatecznie piąta rakieta świata poległa w drugiej partii 2:6, a w całym meczu 0:2 (4:6, 2:6). Cocciaretto w kolejnej rundzie zmierzy się z Ann Li, która pokonała Magdalenę Fręch.
Idź do oryginalnego materiału