Lech długo walczył i był na dobrej drodze, by mimo niekorzystnego wyniku z pierwszego spotkania z Szachtarem odrobić straty i zameldować się w ćwierćfinale Ligi Konferencji. Po drugim golu długo wydawało się, iż możemy spodziewać się dogrywki, ale do własnej siatki trafił Joao Moutinho, dzięki czemu to zespół z Ukrainy, mimo porażki 1:2, zagra w następnej fazie rozgrywek.
Na pomeczowej konferencji prasowej Niels Frederiksen był bardzo zadowolony z postawy swoich podopiecznych w meczu przy Reymonta, mimo iż nie przełożyło się to na awans. Duńczyk jasno przyznał, iż tego wieczoru jego piłkarze byli lepszą drużyną.
– Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Byliśmy dzisiaj lepsi i mogliśmy odwrócić wynik. Byliśmy tego bardzo blisko. Szachtar strzelił dość szczęśliwego gola, a poza tym miał mało sytuacji. Jesteśmy zadowoleni z naszego występu, ale oczywiście też rozczarowani, iż nie udało się awansować. Ostatnio Szachtar był lepszy, ale dzisiaj to my byliśmy lepszym zespołem – przyznał trener.
Lechu, dlaczego nie mogłeś tak zagrać w pierwszym meczu?
Niels Frederiksen zadowolony z europejskiej przygody: Nie wiem, czy mogliśmy zrobić wiele więcej
Niels Frederiksen został przez nas zapytany, o absolutnie skandaliczne zachowanie piłkarzy rywala po końcowym gwizdku arbitra. Trener mistrza Polski jednak nie był w centrum wydarzeń i nie do końca wie, co tam się wydarzyło.
– Nie wiem dokładnie co tam się wydarzyło. Nagle zorientowałem się, iż rozpoczęła się jakaś dyskusja pomiędzy dwoma zawodnikami i od tego się zaczęło. Inni zawodnicy zaczęli ich oddzielać i zaczęła się szarpanina. Posypały się kartki, jedna żółta i czerwona, ale to nie jest najważniejsze. Zawodnicy muszą kontrolować swoje emocje, ale my też musimy ich zrozumieć.
55-latek poruszył też kwestię tego, co powiedział w szatni po zakończeniu spotkania. Mimo braku awansu, jego piłkarze usłyszeli sporo pochwał i – jak przyznał trener – zostali podniesieni na duchu.
– To zawsze trudna sytuacja, bo w szatni zawsze jest wiele emocji. Moi piłkarze byli bardzo rozczarowani, ale moją pracą jest zapanowanie nad tym. Szkoda, iż mie udało się awansować, ale ogólnie występ był bardzo dobry i byliśmy blisko odwrócenia wszystkiego.
Z racji, iż Lech zakończył już swoją europejską przygodę w tym sezonie, Niels Frederiksen podsumował nie tylko spotkanie z Szachtarem, ale i cały sezon na arenie międzynarodowej. Nie miał wątpliwości, iż za jego zespołem bardzo udana kampania i nie jest przekonany, iż mógłby osiągnąć znacznie więcej.
– Nie wiem czy jestem w stanie tak ocenić od 1 do 10. Oczywistym głównym celem najpierw była faza ligowa. Kolejną ambicją był awans do fazy pucharowej. To się udało i zakończyliśmy na wysokim 11 miejscu. Przeszliśmy także play-offy. Graliśmy dobrze przeciwko dobrym zespołom. Z odrobiną szczęścia mogliśmy dzisiaj awansować, ale całościowo była to udana kampania. Nie wiem czy mogliśmy osiągnąć w niej o wiele więcej
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Ishak pobił rekord, ale Lech odpadł. „Wolałbym awansować”
- Trener Rakowa po Fiorentinie. „Dlatego to tym bardziej boli”
- Piłkarze Rakowa po porażce z Fiorentiną. „Chciałoby się więcej”
Fot. Newspix

7 godzin temu




![Znowu byliśmy blisko. I znowu dostaliśmy po łapach [OPINIA]](https://i.wpimg.pl/1280x/sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69bc76c248b532_14799816.jpg)







