FC Barcelona awansowała do finału Copa del Rey i zmierzy się z Realem Madryt o kolejne trofeum w tym sezonie. Przypomnijmy, iż Blaugrana wygrała już Superpuchar, pokonując Królewskich 5:2. Tamtego spotkania najlepiej nie wspomina Wojciech Szczęsny, który otrzymał czerwoną kartkę, ale od tamtej pory wiele się zmieniło.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki broni Probierza: Mamy Lewandowskiego, który nie potrafi okiwać przeciwnika
Hansi Flick pochwalił swoją drużynę i docenił Atletico
W rewanżowym starciu podopieczni Hansiego Flicka wygrali 1:0 z Atletico i przypieczętowali awans do finału Pucharu Króla. Na pomeczowej konferencji prasowej trener FC Barcelony stwierdził, iż to nie było łatwe spotkanie. - Niełatwo jest wygrać tu dwa razy, ale udało nam się to dzięki dobrej mentalności zawodników, którzy pokazali charakter połowie, mimo młodego wieku, utrzymując prowadzenie 0:1 z pierwszej połowy - wyjaśnił, cytowany przez "Mundo Deportivo".
"Jestem zachwycony odwagą zawodników i faktem, iż opuściliśmy to miejsce z czystym kontem, co nie jest łatwe, ponieważ Atletico jest jedną z najlepszych drużyn w Hiszpanii i Europie. Myślę, iż kluczem był ten gol w pierwszej połowie i pozostanie silnym w drugiej połowie przy dośrodkowaniach, których próbowało Atletico" - dodał.
Zobacz też: Szczęsny przemówił po meczu z Atletico. Jak go nie kochać?
Dlatego zagrał Ferran, a nie Lewandowski
Największym zaskoczeniem przed tym meczem był brak Roberta Lewandowskiego w pierwszym składzie. Hansi Flick postawił na Ferrana Torresa, który odpłacił się mu w najlepszy możliwy sposób - strzelając zwycięskiego gola, który dał drużynie awans do finału. Serwis "BarcaInfo" w serwisie X przytoczył słowa niemieckiego szkoleniowca, który podkreślił, iż cieszy się z faktu, iż obaj napastnicy strzelają gole.
Ponadto Flick wyjaśnił powody swojej decyzji. - Dzisiaj Ferran grał, ponieważ bardzo dobrze radził sobie w innych meczach pucharowych. Każdy zawodnik jest na świetnym poziomie. To jest to, czego potrzebujemy, grając w wiele meczów. Podobnie jak Eric, dzisiaj dał nam stabilność w defensywie. W Boże Narodzenie powiedziałem mu, iż jeżeli zostanie, to będzie grał - zakończył.