FINAŁ PP: Górnik Zabrze – Raków Częstochowa 02.05.2026

2 tygodni temu

Za nami kolejny finał Pucharu Polski, który tradycyjnie odbył się na Stadionie Narodowym w Warszawie. W tym roku o trofeum rywalizowały drużyny Górnika Zabrze i Rakowa Częstochowa.

Torcida do stolicy dotarła wszystkimi możliwymi środkami transportu, ostatecznie meldując się na stadionie w liczbie około 35 tysięcy kibiców. Tego dnia mogli liczyć na wsparcie 250 fanów Wisłoki Dębica (w tym 50 z Akademii Wisłoki) oraz 124 kibiców Hajduka Split. Ultrasi Górnika Zabrze podczas meczu zaprezentowali kartoniadę „Torcida” oraz oprawę nawiązującą do historii występów klubu w Pucharze Polski. Niestety, ze względu na szczegółowe kontrole służb porządkowych, po stronie Górnika zabrakło pirotechniki.

Raków swój udział w finale oszacował na około 15 tysięcy kibiców, w tym przedstawicieli takich ekip jak Chemik Kędzierzyn-Koźle (194), Lechia Gdańsk (450), Videoton (24), Stomil Olsztyn (100), a także gościnnych delegacji Wisły Płock i GKM Grudziądz.

Po stronie Rakowa najpierw zaprezentowano „zakazaną sektorówkę”, do której odpalono kilkadziesiąt rac, a całość dopełnił transparent „ORZEŁ WYLĄDOWAŁ”. Następnie pojawiła się kartoniada z motywem przewodnim „105 LAT DUMY ŚWIĘTEGO MIASTA”. Ostatnim akcentem ultras była sektorówka z transparentem „USIĄDŹCIE WYGODNIE, BĘDZIEMY PALIĆ POCHODNIE”, do której odpalono przysłowiowe pochodnie. Tego dnia po stronie Rakowa odpalono łącznie 170 rac.

Relacja Górnika Zabrze:

W sobotę 2 maja dokonujemy inwazji na Warszawę. Specjale, autokary i osobówki ruszyły w kierunku stolicy na Finał Pucharu Polski. Na Stadionie Narodowym meldujemy się w około 35 tysięcy głów. Sektory za bramką wypełniamy po brzegi, co było tylko formalnością.

Prezentujemy schludną i czytelną kartoniadę „Torcida” oraz oprawę nawiązującą do historii osiągnięć w Pucharze Polski. Nie obyło się bez problemów, bo brakowało piro… Ano brakowało, wszystkim nam brakowało, ale tak to już jest w życiu, iż czasem nie wszystko idzie po naszej myśli. Tym razem „smutnym” się udało i piro nie weszło na stadion.

Piłkarsko wszystko wyszło idealnie, spełniliśmy swoje marzenia i pokazaliśmy całej Polsce, jak wielkim klubem jest Górnik. Wszystko odżyło, nawiązaliśmy do wspaniałych czasów w najlepszy możliwy sposób. W tym miejscu należą się wielkie podziękowania dla zgód za nieocenione wsparcie: 250 osób z Wisłoki Dębica (w tym 50 z Akademii Wisłoki) oraz 124 osoby z Hajduka Split.

Jeszcze raz, dzięki Bracia! Piękny to był dzień, czekaliśmy na to bardzo długo.

Z kibicowskim pozdrowieniem
Torcida Górnik

Torcida Girls (Górnik Zabrze):

Pierwszy oficjalny wyjazd kobiet! Cały damski autokar pod pieczą Torcida Girls dotarł na Stadion Narodowy. Dzisiaj wspieramy naszego Wielkiego Górnika w walce o marzenia – o Puchar Polski. Dopełniamy brakującą część układanki i dzisiaj wszystkie kobiety, na równi z innymi kibicami, mogą tworzyć Wielką Trójkolorową rodzinę.

Dzisiaj wszystkie tworzymy Torcida Girls

Relacja Wisłoki Dębica:

W Warszawie na Finale Pucharu Polski, wspieramy Górnika w 200 osób z flagą! Prócz naszej grupy, na sektorach dopingujacych obecna również akademia Wisłoki w 50 osób, oraz cała masa osób z Dębicy na sektorach neutralnych.

DZIĘKUJEMY BRACIA ZA WSZYSTKO! Za jak zawsze świetną gościnę oraz możliwość obecności jak i wsparcia Was w tak wielkim wydarzeniu jakim był Finał Pucharu Polski! Dla nas, zaprzyjaźnionych z Wami kibiców dębickiej Wisłoki, było to zdecydowanie najpiękniejsze sportowe wydarzenie w jakim mogliśmy wziąć udział, za co jeszcze raz serdecznie dziękujemy!

GRATULUJEMY ZWYCIĘSTWA! euforii jak i dumy z wczorajszej wygranej w Finale Pucharu Polski wielu pokoleń kibiców Górnika, które czekały na to aż 54 lata, poprostu nie da się opisać słowami. Drogę po czas, gdzie Górnik Zabrze znów będzie wielki, śmiało można uznać za otwartą, czego cała zaprzyjaźniona biało – zielona Dębica z całego serca Wam życzy! #PucharDlaGórnika!

WISŁOKA DĘBICA & GÓRNIK ZABRZE

Relacja Rakowa Częstochowa:

Czas na krótkie podsumowanie finału Pucharu Polski. Na sektor za bramką sprzedaliśmy 11.000 biletów (po negocjacjach zwiększono pojemności obu trybun za bramkami). Solidnie wsparli nas nasi przyjaciele: Chemik Kędzierzyn-194, Lechia Gdańsk-450, Videoton-24, Stomil Olsztyn-100. Gościnnie z nami na sektorze też delegacje Wisły Płock i GKM Grudziądz. Oprócz tego na sektorach „neutralnych” było jeszcze z 4 tysiące częstochowian. Musimy Wam wszystkim podziękować, iż zdecydowana większość z Was zastosowała się do apelu o czerwone koszulki i stosowała się do poleceń osób ogarniających. Dzięki temu po naszej stronie wszystko siadło na trybunach jak należy.

Najpierw na Narodowym w końcu „ORZEŁ WYLĄDOWAŁ”. Zakazany na kadrze trafił na finał oświetlony kilkudziesięcioma racami.

Później wszystkim przypomnieliśmy kartoniadą, iż Raków to „105 LAT DUMY ŚWIĘTEGO MIASTA”.

W drugiej połowie jaskiniowiec (aluzja do zeszłorocznej wypowiedzi pewnego upadłego ex-piłkarza zupełnie przypadkowa) miał jasny przekaz do widzów na trybunach: „USIĄDŹCIE WYGODNIE, BĘDZIEMY PALIĆ POCHODNIE”. No i zapłonęły.

FINAŁ PP: Górnik Zabrze - Raków Częstochowa 02.05.2026
Pery
Zobacz zdjęcia >

Oprócz hurtowych ilości do dwóch opraw, płonęły też pojedyncze przez cały mecz. W sumie odpaliliśmy 170 rac. Na boisku przegraliśmy, ale pamiętając jeszcze kilka lat wstecz wstydliwe porażki w Zawierciu, Turku czy w Nowej Soli, to chyba przegrana na Narodowym nie boli aż tak bardzo. Doping tak naprawdę do drugiej bramki dla Górnika był na stałym, solidnym poziomie, co momentami tworzyło fajny kocioł. Od 0-2 już tylko zrywami. Oczywiście, iż jak cały Górnik ryknął to nie było najmniejszych szans przebić się przez kilkudziesięciotysięczny tłum. Tu w przekroju całego meczu Żabole byli lepsi. Ogólnie jednak na trybunach my swojego meczu nie przegraliśmy. Ultrasi wykonali kawał dobrej roboty. Mimo kłód rzucanych nam pod nogi przez PZPN i milicję wnieśliśmy co chcieliśmy. Dym z rac unosił się w tym dniu tylko nad jednym sektorem. Pokazaliśmy, iż drzemie w nas potencjał i to mimo tego, iż na co dzień nie mamy sensownego stadionu na którym można by „trenować” przed takim wydarzeniem jak finał na Narodowym.

RAKÓW DO KOŃCA!

Relacja Lechii Gdańsk:

Na finale Pucharu Polski 450 Lechistów wspierało Raków Częstochowa. Lechia & Raków

Relacja Chemika Kędzierzyn-Koźle:

Do Warszawy ruszyło 194 Chemików, by wspierać Raków w finale Pucharu Polski. Niestety tym razem puchar nie trafia do Częstochowy. Sam wyjazd przebiegł bez większych przygód.

Relacja Stomilu Olsztyn:

Na stadion Narodowy wybrała się furami delegacja 100 kibiców Stomilu Olsztyn. Tego dnia mieliśmy ze sobą jedną flagę „Stomil Front”.

Relacja GKM-u Grudziądz:

W sobotę jesteśmy obecni z Rakowem Częstochowa na finale Pucharu Polski w Warszawie w 20 głów.

Idź do oryginalnego materiału