Ostatni czas był bardzo ciężki jeżeli chodzi o życie prywatne i zawodową karierę gwiazdy UFC. IIia Topuria w końcu pojawił się w lepszym nastroju, a wszystko za sprawą wczorajszego finału mundialu. Jak mówi przysłowie ''indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb mu ścięli'' - tak było w przypadku tego zawodnika. Kibice z niecierpliwością liczyli, iż największa organizacja na świecie doprowadzi do hitowego zestawienia pomiędzy IIią Topurią, a Islamem Makhachevem. Próba była, ale nic z tego nie wyszło. W aktualnej sytuacji ''szum'', zainteresowanie takim zestawieniem niewątpliwie zmniejszyło się.