Siergiej Kariakin przyszedł na świat w Symferopolu - na Ukrainie. Gry w szachy nauczył się, mając zaledwie pięć lat. Od tego czasu zaskakiwał nadzwyczajnymi predyspozycjami do uprawiania tej dyscypliny. Efektem tego był tytuł międzynarodowego mistrza, który uzyskał, mając zaledwie 11 lat. Arcymistrzem szachowym, czyli najwyższym tytułem w dyscyplinie został rok później (2002). Mając 12 lat i 7 miesięcy został najmłodszym zawodnikiem w historii szachów, któremu Międzynarodowa Federacja Szachowa (FIDE) przyznała ten tytuł.
REKLAMA
Zobacz wideo
Nawoływanie do jeszcze większej ekspansji dla Putina
W 2022 roku Kariakin otwarcie poparł działania Władimira Putina, który posłał rosyjskie wojska na Ukrainę. Wówczas 32-letni szachista skierował choćby specjalny list do prezydenta, w którym zachęcał go do jeszcze większej inwazji w tym kraju. W związku z tym został zawieszony przez FIDE na okres sześciu miesięcy oraz otrzymał sankcje z Unii Europejskiej. W międzyczasie, 12 września 2024 roku został senatorem Federacji Rosyjskiej (członkiem Rady Federacji) reprezentującym okupowany Krym. Przez rządzących wyznaczony na to stanowisko jako przedstawiciel władzy ustawodawczej tzw. Republiki Krymu.
W związku z powyższymi działaniami szachisty jego ranking został zawieszony, i mógł zostać przywrócony tylko w przypadku rozegrania przez niego spotkania. Taki mecz został zorganizowany w formie pokazowej, a przeciwnikiem 36-latka był... ośmiolatek.
Wobec tego Kariakin będzie mógł startować w Mistrzostwach Świata FIDE ze względu na swój aktywny ranking. Tym samym zawodnik przerwał fatalną serię Rosjan, w ramach której w najlepszej "20" rankingu próżno było szukać szachisty z tego kraju. Przez lata ranking szachowy oraz sama gra służyła rosyjskiej narracji, by pokazać wyższość tamtejszych umysłów nad "zachodnimi". Gdyby Kariakin nie rozegrał absurdalnego meczu, najlepszym szachistą z Rosji byłby Jan Niepomniaszczij klasyfikowany na 22. miejscu.
Tomasz Jaskółka, kandydat na mistrza FIDE, który prowadzi swój kanał na "YouTube", w którym omawia mecze szachowe, a gdzie śledzi go kilkadziesiąt tysięcy pasjonatów szachów, skomentował zaistniałą sytuację specjalnie dla "Sport.pl". Jak przyznał przed rozmową, niełatwo jest ocenić tę sytuację bez słów nie nadających się do cytowania. - W mojej ocenie Kariakin to człowiek bez honoru, który zdradził Ukrainę przed laty. Myślę, iż jest to po prostu mały człowiek, który robił sobie zdjęcia z Putinem oraz z żołnierzami na froncie, tylko po to, by mieć z tego korzyści finansowe. Dla nich jest w stanie zrobić wszystko - przyznał Jaskółka.
Jaskółka skrytykował także FIDE, które w jego odczuciu zupełnie się skompromitowało tym ruchem, wskazując na przykład z przeszłości, gdy podobne spotkanie nie zostało uznane za oficjalne. - FIDE też się tym ruchem skompromitowało, gdyż parę lat temu Alireza Firuzdża grał podobny mecz, a federacja nie uznała go za oficjalny. Mimo tego mecz Karjakina uznali za oficjalny, co się nie mieści w głowie - kontynuował.
Według Polaka, uznanie spotkania Karjakina to wstyd także dla całego środowiska szachowego. - To wstyd dla nas wszystkich. Z jednej strony szachy mają dewizę "gens una sumus", co oznacza, iż jesteśmy jedną rodziną, a z drugiej strony przymykają oczy na popieranie zbrodni innego kraju przez Karjakina. jeżeli się nie mylę, to flaga Rosji już została przywrócona, bądź stanie się to w najbliższym czasie - zakończył Tomasz Jaskółka.
Niespodziewany powrót 36-latka daje mu 10. pozycję w tym zestawieniu. Ma to bezpośredni wpływ na ranking dwóch Polaków: Jan-Krzysztof Duda spadł z 14. na 15. miejsce, zaś Radosław Wojtaszek z 47. na 50. miejsce. Niezmiennie od prawie 15 lat liderem rankingu FIDE jest Magnus Carlsen. Norweg wskoczył na czoło zestawienia dokładnie 1 lipca 2026 roku.

2 godzin temu










