
Toyota wygrała w zmiennych warunkach na Circuit de Barcelona-Catalunya i przypieczętowała mistrzowski tytuł FIA WEC 2026. Japoński zespół zaprezentował bezkonkurencyjne tempo w przedostatniej rundzie sezonu, a Robert Kubica z zespołem AF Corsę #83 otarli się o podium.
Spis treści
- Toyota triumfuje w Hiszpanii i sięga po tytuł
- Robert Kubica i AF Corse finiszują na 5. miejscu
- W finałowej rundzie o tytuł kierowców powalczą dwie załogi Toyoty
FIA WEC 2026 – Toyota z mistrzowskim tytułem
Japoński zespół zaprezentował bezkonkurencyjne tempo, zajmując pierwsze i drugie miejsce w inauguracyjnym wyścigu „6 Hours of Barcelona”. Dzięki temu wynikowi japoński gigant motoryzacyjny zapewnił sobie tytuł Mistrza Świata Producentów w kategorii FIA Hypercar za rok 2026.
fot. ToyotaPo dwóch całkowicie suchych dniach na torze pod Barceloną, przedostatnia runda sezonu rozpoczęła się na mokrej nawierzchni. Zmienne warunki gwałtownie dały się we znaki wielu uczestnikom rywalizacji. Zdobywca pole position, Andre Lotterer, stracił prowadzenie już w drodze do pierwszego zakrętu. Wyprzedzili go zespołowy kolega z Genesisa, Daniel Juncadella, ale też Sebastian Buemi z Toyoty. Chwilę później Lotterer wypadł z toru i utknął w żwirze.
Hypercar Genesisa spadł z pierwszej pozycji na sam koniec stawki, a na czele znalazł się Buemi. Załoga samochodu z numerem 8 utrzymała prowadzenie przez większą część wyścigu – i pomimo pięciosekundowej kary za przewinienie podczas procedury startowej – pojechała bezbłędnie, umacniając swoje prowadzenie w mistrzostwach.
Na początku drugiej godziny rywalizacji, jadący w świetnym tempie Nyck de Vries wyprzedził Miguela Molinę z Ferrari, dzięki czemu obie Toyoty znalazły się na dwóch pierwszych miejscach. Prototypy TR010 Hybrid zaczęły gwałtownie powiększać przewagę nad resztą stawki.
Dominujący występ zapewnił najbardziej utytułowanej marce w historii FIA WEC nie tylko pierwsze w tym sezonie podwójne zwycięstwo, ale także – już po raz ósmy w ciągu 14 sezonów – tytuł mistrzowski w klasyfikacji producentów i zespołów. W obecnej erze samochodów klasy Hypercar jest to piąty triumf Toyoty na sześć rozegranych sezonów.
fot. FerrariMocne Ferrari na koniec sezonu
Na trzecim stopniu podium stanęła załoga Ferrari 499P z numerem 50 – Miguel Molina, Antonio Fuoco i Nicklas Nielsen. Załoga zaliczyła solidny, bezproblemowy występ. Drugi samochód fabryczny Ferrari z numerem 51. musiał pogodzić się z utratą tytułu wśród kierowców. Seria niefortunnych zdarzeń sprawiła, iż ukończyli rywalizację dopiero na 15. miejscu ze stratą trzech okrążeń.
W zmiennych warunkach bardzo dobrze spisała się też załoga AF Corse z Robertem Kubicą na czele. Ekipa z numerem 83 zajęła piąte miejsce po fantastycznej rywalizacji z zespołem Cadillaca z numerem 38. Amerykańska ekipa finiszowała tuż za podium.

1 godzina temu














