Podczas Grand Prix Holandii Formuła 1 będzie testowała innowacyjny system filtrów, który ma ograniczyć emisję mikroplastiku na torach wyścigowych i nie tylko.
Jak wiemy ekologia leży w tej chwili na sercu FIA i Formule 1 i seria robi wiele by stać się bardziej “zieloną”. Tym razem zabrano się za temat mikroplastiku.
Jak pokazują dane OECD, w 2020 roku do środowiska trafiło około 2,7 miliona ton mikroplastiku, a do 2040 roku ta liczba się podwoi. Aż 28% tej liczby pochodzi z opon używanych w ruchu drogowym.
Formuła 1 przy współpracy z Uniwersytetem Technicznym w Berlinie i niemieckim start-upem Urbanfilter wyposażyła Zandvoort w dwa prototypowe filtry, umieszczone w systemie odprowadzającym wodę z nawierzchni toru. Obejmują one 3300 metrów kwadratowych wokół pit-lane i zakrętu numer 1.
“Jak mówi Nicolas Aubourg, szef działu badań i rozwoju FIA, wyniki labolatoryjne systemu są bardzo obiecujące.
“To dość mądry system. Testy labolatoryjne wykazały, iż system przechwytuje 99% cząstek mikroplastiku. Teraz sprawdzimy, jak ten prototyp sprawdzi sie w prawdziwych warunkach na torze” – mówi Aubourg.
Oczywiście udział Formuły 1 w wydzielaniu mikroplastiku jest minimalny, jednak ten test na torach wyścigowych może mieć poważne konsekwencje dla całego przemysłu samochodowego i drogownictwa.

3 godzin temu













