Fenomenalny mecz w Ekstraklasie. Niewiarygodne, co zrobili rezerwowi

2 godzin temu
Interesujący mecz oglądaliśmy na otwarcie 23. kolejki PKO Ekstraklasy. Wreszcie w spotkaniu z udziałem Cracovii padały bramki. "Pasy" przegrały z Piastem Gliwice 2:3. W zespole gości wszystkie gole strzelili rezerwowi!
Przed tym spotkaniem obie ekipy zdobyły sześć punktów do tabeli PKO Ekstraklasy, licząc rzecz jasna od momentu wznowienia rozgrywek. W tym czasie Cracovia rozegrała jednak cztery mecze, a Piast Gliwice pięć. Ostatnie dwa pojedynki z udziałem "Pasów" kończyły się bezbramkowymi remisami. Gliwiczanie z kolei dwukrotnie przegrywali. Obie ekipy miały zatem coś do udowodnienia.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili



Efektowna akcja Cracovii. Kibice zadymili boisko
Już w pierwszych minutach spotkania Cracovia mogła przegrywać. Piast miał doskonałą sytuację na otwarcie wyniku. Leandro Sanca dośrodkował z prawej strony, główkował Andreas Katsantonis, po drodze był jeszcze rykoszet, a Sebastian Madejski interweniował. Chwilę później sędzia był zmuszony przerwać grę aż na dziesięć minut. Wszystko dlatego, iż na boisku pojawiło się mnóstwo dymu po użyciu środków pirotechnicznych przez kibiców gospodarzy.


Później dość długo oglądaliśmy słabe widowisko. Zastrzeżenia można było mieć głównie do piłkarzy Piasta, którzy nie prezentowali nic nadzwyczajnego w ofensywie. Cracovia natomiast w 39. minucie znalazła sposób na defensywę rywali!
Mauro Perkovic wyrzucał piłkę z autu, następnie zgrał ją Gustav Henriksson, a Dijon Kameri strzałem z powietrza trafił do siatki. To było naprawdę mądre rozegranie. Cracovia była drużyną lepszą w pierwszej części gry, ale w jej końcówce Piast mógł wyrównać. Jakub Czerwiński uderzył jednak wprost w Madejskiego.






Niewiarygodne. Rezerwowi dali Piastowi zwycięstwo
Po przerwie wreszcie uaktywnił się Piast. W 53. minucie arbiter podyktował rzut karny dla gości! Oskar Wójcik faulował Sancę. "Jedenastkę" na gola pewnie zamienił wprowadzony na drugą połowę German Barkowski. Chwilę później Gliwiczanie mogli już prowadzić, ale Quentin Boisgard nie trafił w piłkę. Kibice "Pasów" chyba nie dowierzali w to, co się dzieje.



Nie minęło dużo czasu, a w polu karnym cierpiał Grzegorz Tomasiewicz. Pachniało drugim rzutem karnym dla Piasta, ale tym razem arbiter nie wskazał na wapno. Podopieczni Daniela Myśliwca cały czas przeważali, aktywny był m.in. Barkowski.


Kiedy wydawało się, iż to Piast zmierza po drugiego gola, na prowadzenie wyszła Cracovia. W 76. minucie dośrodkowanie z rzutu wolnego wykonywał Amir Al-Ammari, a akcję na dalszym słupku celnym strzałem zamknął Martin Minczew. Sześć minut poźniej było już 2:2 i w Piaście ponownie na listę strzelców wpisał się zawodnik rezerwowy! Tym razem był to Jorge Felix, który po zamieszaniu w polu karnym sytuacyjnym strzałem pokonał Madejskiego.
Ależ nam się wówczas zrobił mecz. Obie ekipy marzyły o trzecim golu. Próbował m.in. Minczew, a w polu karnym Cracovii także się gotowało. I widzieliśmy to w 88. minucie, kiedy świetnie dośrodkował Oskar Leśniak, a akcję zamknął Michał Chrapek. Piast wyszedł na prowadzenie. Trzecia bramka i trzecia zdobyta przez rezerwowego. To nie wszystko, bo przecież asystujący przy trzecim trafieniu Leśniak też wszedł z ławki
Cracovia nie myślała o tym, by się poddać. W doliczonym czasie gry stuprocentową sytuację miał Mateusz Tabisz, ale kapitalnie jego strzał obronił Frantistek Plach. Piast dowiózł zwycięstwo do końca i oddalił się od strefy spadkowej.




Cracovia - Piast Gliwice 2:3 (1:0)
Bramki: Kameri (39'), Minczew (76') - Barkowski (55'), Felix (82'), Chrapek (88')
Cracovia: Madejski - Sutalo, Wójcik, Henriksson, Perkovic - Al Ammari (Praszelik 86'), Klich - Dominguez (Minczew 59'), Hasic, Kameri (Tabisz 62') - Sans (Batoum 69')
Piast: Plach - Twumasi, Juande, Czerwiński, Lewicki - Boisgard (Felix 72'), Dziczek, Tomasiewicz (Chrapek 83') - Sanca (Leśniak 72'), Katsantonis (Barkowski 46'), Vallejo (Lokilo 83')
Idź do oryginalnego materiału