Feio już może pracować w nowym klubie. Wszystko załatwione

1 godzina temu
Rozstanie Goncalo Feio z Radomiakiem przebiegło w dość burzliwy sposób. Portugalski szkoleniowiec zrezygnował z pracy po tym, jak został uderzony w twarz przez radnego Dariusza Wójcika. Feio miał żądać ogromnego odszkodowania, ale dopięcie formalności wskazuje jasno - nie ma na to szans. Kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron.
Bulwersujące sceny z udziałem Goncalo Feio oraz radnego Dariusza Wójcika, które miały miejsce w Radomiu, obiegły całą Polskę. Portugalczyk w efekcie awantury o stan murawy na stadionie przy ul. Struga 63 miał zostać uderzony w twarz. Niedługo później zażądał rozwiązania kontraktu z Radomiakiem, na co przystał klub z Mazowsza.


REKLAMA


Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"


Koniec sagi z udziałem Goncalo Feio. Może szukać sobie nowego klubu
Początkowo portugalski szkoleniowiec żądał od Radomiaka ogromnego odszkodowania, ale, jak informował kilka dni temu Adam Sławiński z Kanału Sportowego, raczej się go nie doczeka. I to z własnej woli. - Z tego, co słyszę, Goncalo Feio zrzekł się pieniędzy. Mają zapłacić mu jedynie zaległe pensje do końca kontraktu - mówił dziennikarz.


Doniesienia Sławińskiego potwierdził dobrze zorientowany w kwestiach związanych z radomskim klubem Szymon Janczyk z "Weszło". Jak się okazuje, Feio zgodził się na rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron.
"Wielkiego odszkodowania więc nie będzie, choć, jak to w takich przypadkach bywa, klub będzie musiał wypłacić pewną kwotę portugalskiemu trenerowi. Dokładna wysokość odprawy pozostanie nieujawniona – tak wynika z zapisów umowy, za której złamanie którakolwiek ze stron może zostać dotkliwie ukarana" - czytamy.


"Z plusów dla samego zainteresowanego: do większej piłki może teraz trafić za darmo. Kontrakt z nowym pracodawcą może podpisać w zasadzie w każdej chwili" - dodał Janczyk.


Goncalo Feio, choć ma dopiero 36 lat, w swojej karierze pełnił funkcję trenera już w czterech zespołach. Najpierw samodzielnie prowadził Motor Lublin w latach 2022-2024, następnie był trenerem Legii Warszawa w latach 2024-2025, a w lipcu ubiegłego roku przez 12 dni był szkoleniowcem francuskiej Dunkierki. W Radomiaku pracował od 30 października.
Zobacz też: Flick wskazał ostatni klub w swojej karierze. Zaskoczył wszystkich
Idź do oryginalnego materiału