FC Barcelona znów zmieni adres. Klub już zawnioskował do LaLiga

1 godzina temu
Wygenerowane przez AI

FC Barcelona jeszcze nie zdążyła na dobre zadomowić się na odnowionym Camp Nou, a już musi szykować się na kolejną przeprowadzkę. Katalończycy złożyli oficjalny wniosek, który może oznaczać powrót na Montjuic już za rok.

Powrót Barcelony na Camp Nou w listopadzie był momentem, na który kibice czekali od dobrych kilku lat. Przebudowa stadionu ruszyła bowiem w 2023 roku, a przez ten czas zespół musiał tułać się po Estadi Olímpic Lluís Companys na Montjuic. Tymczasem euforia związana z powrotem do domu może okazać się krótkotrwała.

Jak informuje dziennik Sport, klub zwrócił się już do hiszpańskiej federacji z prośbą o zgodę na tymczasowe opuszczenie własnego obiektu w przyszłym sezonie. Chodzi o rundę jesienną rozgrywek 2027/2028, kiedy to na stadionie mają zostać zamontowane elementy konstrukcji dachu. Prace tego typu wymagają całkowitego opróżnienia trybun, dlatego przez kilka miesięcy Barcelona nie będzie mogła przyjmować kibiców na Camp Nou.

Dach wciąż nie gotowy

Mimo powrotu na legendarny obiekt, katalońska ekipa wciąż nie może cieszyć się pełnym komfortem gry przed kompletem publiczności. Pojemność stadionu pozostaje ograniczona, a otwarte są jedynie wybrane sektory. Winne temu są między innymi opóźnienia przy instalacji dachu, który miał zostać ukończony znacznie wcześniej.

Właśnie dlatego klub postanowił zabezpieczyć się formalnie i uzyskać zgodę na ewentualny powrót do gry na Montjuic. Montaż konstrukcji dachowej ma ruszyć w czerwcu 2027 roku i potrwać do października. W tym okresie na trybunach nie będzie mogło przebywać ani jedno widowisko sportowe z udziałem kibiców.

Ostrożność zamiast deklaracji

Co ciekawe, sam klub podchodzi do sprawy z dużą dozą ostrożności. Wniosek złożony do LaLiga obejmuje okres od sierpnia do grudnia, choć Barcelona liczy się z tym, iż realnie na Camp Nou wróci dopiero w rundzie wiosennej. Tym samym scenariusz zakłada możliwość przedłużenia prac ponad pierwotny harmonogram.

Warto dodać, iż cała inwestycja i tak jest już mocno opóźniona względem pierwotnych założeń. Zgodnie z wcześniejszym planem przebudowa powinna zostać całkowicie zakończona w najbliższych tygodniach. Rzeczywistość okazuje się jednak zupełnie inna, a fani klubu po raz kolejny muszą uzbroić się w cierpliwość.

Powtórka z rozrywki

Dla samych kibiców oznacza to, iż atmosfera znanego z pojemności ponad 105 tysięcy widzów stadionu może być jeszcze przez długi czas czymś, co znają wyłącznie z opowieści starszego pokolenia. Z drugiej strony, występy na Montjuic nie są dla drużyny niczym nowym, więc logistycznie klub poradzi sobie bez większych problemów.

Nie zmienia to jednak faktu, iż cała sytuacja stawia w niekorzystnym świetle tempo prowadzonej inwestycji. Kibice mieli już nadzieję, iż rozdział związany z tymczasowymi przeprowadzkami został zamknięty wraz z listopadowym powrotem na Camp Nou. Tymczasem okazuje się, iż temat wraca jak bumerang, a ostateczny termin zakończenia wszystkich prac wciąż pozostaje w sferze przypuszczeń.

Idź do oryginalnego materiału