Fatalny występ Woźniaka. Artiom Łaguta krok od kompletu

speedwaynews.pl 1 godzina temu

To było popołudnie pełne skrajnych emocji na owalu w Malilli, gdzie nadrobiono zaległości w Bauhaus-Ligan. Dackarna wyszła na tor z jasnym celem – odrobić ogromną stratę z pierwszego starcia. Miejscowi robili, co mogli, raz za razem wygrywając podwójnie i doprowadzając swoich kibiców do wrzenia. Ostatecznie skończyło się pogromem 55:35, ale z parku maszyn to goście wyjadą z punktem bonusowym. Indianerna Kumla obroniła bowiem przewagę z pierwszego meczu i rzutem na taśmę wygrała wynikiem 94:86 w dwumeczu.

Gospodarze wjechali w to spotkanie jak po swoje. Już od pierwszego wyścigu narzucili szybkie tempo, a para Jakub Krawczyk – Matias Nielsen podwójnie pokonała oszołomionych rywali. Chwilę później po trójki sięgali Artiom Łaguta i Andreas Lyager. Po pierwszej serii startów na tablicy wyników widniało aż 18:6 dla Dackarny, a zaliczka Indianerny z pierwszego spotkania kurczyła się w mgnieniu oka.

Na torze rządził i dzielił Artiom Łaguta, który do czternastego biegu był absolutnie poza zasięgiem przeciwników. Trzy pewne zwycięstwa z rzędu pokazały, iż lider gospodarzy nie zamierzał brać jeńców. Bardzo solidnie wspierali go Matias Nielsen (12+1) oraz Andreas Lyager (10+2), choć ten ostatni został wykluczony w 15 biegu za przekroczenie czasu dwóch minut.

Pawlicki osamotnionym bohaterem, dramat Woźniaka

Gdyby nie genialna dyspozycja Przemysława Pawlickiego, Indianerna mogłaby pakować walizki znacznie wcześniej. Polski żużlowiec wyjechał na tor aż sześciokrotnie, biorąc ciężar rywalizacji na własne barki. Zgromadził 12 punktów, wygrywał najważniejsze wyścigi w drugiej części zawodów i jako jedyny skutecznie kąsał napędzonych gospodarzy. Wzloty i upadki zaliczał Krzysztof Buczkowski – po zerze na otwarcie przebudził się w końcówce i mocnym akcentem zamknął mecz zwycięstwem w piętnastym biegu.

Zdecydowanie poniżej oczekiwań zaprezentował się Szymon Woźniak. Dwa pierwsze starty bez punktu zmusiły sztab szkoleniowy ze szwedzkiej Kumli do natychmiastowych rezerw taktycznych. Woźniak pojawił się na torze jeszcze tylko w czternastym wyścigu, ale znów przyjechał ostatni, kończąc zawody z zaledwie jednym „oczkiem” na koncie.

Wyniki meczu Dackarna Malilla – Indianerna Kumla (55:35, wynik dwumeczu – 86:94)

Dackarna Malilla: 55
1. Matias Nielsen (2*,3,2,3,2) 12+1
2. Jakub Krawczyk (3,0,0,1*) 4+1
3. Artiom Łaguta (3,3,3,2) 11
4. Timo Lahti (2*,1,1,3) 7+1
5. Andreas Lyager (3,3,2*,2*,M) 10+2
6. Tomas Henaes Jonasson (3,1,0,3) 7
7. Sammy Van Dyck (1,2,0,1) 4

Indianerna Kumla: 35
1. Szymon Woźniak (1,0,-,-,0) 1
2. Krzysztof Buczkowski (0,2,2,1,3) 8
3. Kai Huckenbeck (1,1*,0,-) 2+1
4. Oliver Berntzon (0,3,2,1*,0) 6+1
5. Przemysław Pawlicki (2,2,3,3,1,1) 12
6. Dimitri Bergé (2,1,0,1,2) 6
7. Jonatan Grahn (0,0,-,0) 0

Bieg po biegu:
1. Krawczyk, Nielsen, Woźniak, Buczkowski 5:1 (5:1)
2. Jonasson, Bergé, Dyck, Grahn 4:2 (9:3)
3. Łaguta, Lahti, Huckenbeck, Berntzon 5:1 (14:4)
4. Lyager, Pawlicki, Jonasson, Grahn 4:2 (18:6)
5. Berntzon, Dyck, Bergé, Krawczyk 2:4 (20:10)
6. Łaguta, Buczkowski, Lahti, Woźniak 4:2 (24:12)
7. Nielsen, Berntzon, Huckenbeck, Krawczyk 3:3 (27:15)
8. Łaguta, Pawlicki, Lahti, Bergé 4:2 (31:17)
9. Lyager, Buczkowski, Berntzon, Jonasson 3:3 (34:20)
10. Pawlicki, Nielsen, Bergé, Dyck 2:4 (36:24)
11. Lahti, Lyager, Buczkowski, Huckenbeck 5:1 (41:25)
12. Jonasson, Bergé, Dyck, Grahn 4:2 (45:27)
13. Pawlicki, Łaguta, Krawczyk, Berntzon 3:3 (48:30)
14. Nielsen, Lyager, Pawlicki, Woźniak 5:1 (53:31)
15. Buczkowski, Nielsen, Pawlicki, Lyager (M) 2:4 (55:35)

Idź do oryginalnego materiału