
Wisła Kraków przystąpiła do wyjazdowego meczu z Polonią Bytom poważnie osłabiona — i w trakcie rozgrzewki straciła kolejnego zawodnika. Alan Uryga poczuł ból w kolanie i nie był w stanie wyjść na boisko.
Środkowy obrońca z powodu kontuzji kolana stracił już całą rundę jesienną. Wrócił do zdrowia i miał zagrać od pierwszej minuty przeciwko Polonii Bytom — zastąpić kontuzjowanego Wiktora Biedrzyckiego. Niestety, podczas rozgrzewki przy jednym ze zwrotów poczuł ból w tym samym kolanie i nie był w stanie zagrać. W jego miejsce do składu wszedł Mariusz Kutwa.
Trener Mariusz Jop nie miał dobrych wieści. — Niestety, nie mogliśmy skorzystać z Alana, który doznał urazu na rozgrzewce i ta sytuacja nie wygląda dobrze. Niestety, jest to kolano, które było już kontuzjowane. Przy jednym ze zwrotów w trakcie rozgrzewki poczuł ból i trzeba teraz poszerzyć diagnostykę, żebyśmy wiedzieli, co tam dokładnie się stało. Natomiast tak jak mówiłem, nie wygląda to dobrze — powiedział szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Seria absencji w końcówce sezonu
Wisła i tak w Bytomiu grała bez Angela Rodado, Jordiego Sancheza i Biedrzyckiego. Teraz do tej listy może dołączyć Uryga. Klub zapowiedział szerszą diagnostykę, która pokaże rzeczywisty zakres urazu — w końcówce sezonu, gdy Wisła zmierza po awans do Ekstraklasy, każda absencja boli podwójnie.

1 godzina temu














