Przed wyścigiem o GP Chin doczekaliśmy się komunikatu Formuły 1 dotyczącego wyścigów na Bliskim Wschodzie. Zgodnie z przewidywaniami, nie odbędą się one w kwietniu.
2 tygodnie temu Iran wystrzelił pierwsze rakiety w kierunku kilku państw, w tym Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru, Bahrajnu czy Arabii Saudyjskiej. Oprócz zniszczeń, spowodowało to zamknięcie przestrzeni powietrznej i poważne obawy o bezpieczeństwo przebywających tam osób.
Katar zawiesił wszelkie rozgrywki sportowe, co poskutkowało przełożeniem rundy WEC na późniejszy termin.
Wobec wyzwań logistycznych, niemal od razu stało się jasne, iż również Formuła 1 będzie musiała podjąć trudne decyzje. Nieoficjalne informacje mówiły, iż seria całkowicie odwoła rundy, bez szukania zastępstw na torach Imola czy Algarve.
Weekendowy komunikat serii zostawia jej jednak furtkę do późniejszego rozegrania wyścigów bowiem mówi on o tym, iż Grand Prix Bahrajnu i Grand Prix Arabii Saudyjskiej nie odbędą się w kwietniu.
Decyzja dotyczy zarówno F1 jak i wszystkich serii towarzyszących.
“Mimo iż rozważane były alternatywy, żadne zastępstwa nie zostaną poczynione w kwietniu” – pisze Formuła 1.
The Bahrain and Saudi Arabian Grands Prix will not take place in April
Due to the ongoing situation in the Middle East the Grands Prix, alongside F2, F3, and F1 Academy rounds, will not take place as scheduled
While alternatives were considered, no substitutions will be made in… pic.twitter.com/wsgXUR2FKn
— Formula 1 (@F1) March 14, 2026
Oznacza to, iż po czekającym nas za dwa tygodnie Grand Prix Japonii, nastąpi ponad miesięczna przerwa w wyścigach Formuły 1.

2 godzin temu














