Ewa Swoboda szczera aż do bólu. Internauci od razu zareagowali

1 miesiąc temu
Zdjęcie: fot. Screen: https://www.instagram.com/p/DGkShgtNVWC/?hl=pl


Choć tłusty czwartek przeważnie kojarzy się z pączkami, są i tacy, którzy wolą się tego dnia raczyć faworkami. Oba przysmaki w diecie profesjonalnych sportowców za często się raczej nie pojawiają, jednak Polski Związek Lekkiej Atletyki postanowił sprawdzić, który z nich preferują czołowi lekkoatleci. Na filmiku zamieszczonym na oficjalnym koncie PZLA na Instagramie wypowiedzieli się m.in. Konrad Bukowiecki i Pia Skrzyszowska. Jednak największą furorę w komentarzach zrobiła odpowiedź Ewy Swobody.
Tłusty czwartek to dla wielu osób bardzo przyjemny dzień w roku. Jak to się mówi, pączki i faworki tego dnia "nie tuczą", więc można na ten czas zapomnieć o słowach takich jak "dieta" czy "kalorie" i uczcić zwyczaj obchodzony przy okazji ostatniego dnia przed wielkim postem w kalendarzu chrześcijańskim. W tym roku tłustym czwartkiem był 27 lutego.


REKLAMA


Zobacz wideo Kolejna burza wokół decyzji VAR. Żelazny: Sędziowie stracili szacunek u piłkarzy


Tłusty czwartek, czyli pączki vs faworki. Polscy lekkoatleci zdecydowali
Oczywiście podstawowym elementem tego dnia są pączki, ale dla wielu osób równie istotne, a choćby czasem istotniejsze, są faworki. Na oficjalnym koncie Polskiego Związku Lekkiej Atletyki na Instagramie przy okazji tłustego czwartku pojawił się filmik, w którym nasi czołowi lekkoatleci zdradzają, czy tegoż dnia wolą pączki, czy może jednak faworki. Obie te rzeczy w sportowej diecie raczej się za często nie pojawiają, ale to nie znaczy, iż nie ma ich wcale (sportowiec też człowiek).


Ewa Swoboda zawsze po swojemu. Internauci rozbawieni
Na nagraniu wypowiedzieli się reprezentanci różnych dyscyplin. Większość z nich, m.in. Justyna Święty-Ersetić (bieganie), Konrad Bukowiecki (pchnięcie kulą) czy Pia Skrzyszowska (sprint) dość zdecydowanie wskazała na pączki (przysmak ten wygrał 8:3). Na faworki wskazał choćby płotkarz Jakub Szymański, zaznaczając, iż akurat w ten dzień unika obu słodkości. Największą furorę zrobiła jednak Ewa Swoboda. Sprinterka ze śmiertelnie poważną miną stwierdziła "nie lubię ani pączków, ani faworków".


W komentarzach kibice zwrócili uwagę właśnie przede wszystkim na wypowiedź Swobody, choć odbiór było oczywiście bardzo pozytywny. "Ewa pozamiatała", "Ewa jak zawsze kontrowersyjnie", "I od dzisiaj nikt nie lubi pączków ani faworków" - to niektóre z komentarzy. Za to jeden z użytkowników Instagrama żartobliwie (dorzucił roześmianą emotkę) stwierdził, iż za kalanie polskiej tradycji Ewa powinna zrzec się obywatelstwa.
Idź do oryginalnego materiału