Epicki pojedynek w Dubaju! A spędziły na korcie ponad pięć godzin

1 miesiąc temu
Zdjęcie: fot. WTA


Dwa mecze jednego dnia? To czasem zdarzało się w kobiecym tenisie. Taka historia przydarzyła się Soranie Cirstei i Emmie Navarro w turnieju WTA 1000 w Dubaju. Obie panie rozegrały trzysetowe mecze rano i następnie bezpośredni, długi, trzysetowy bój wieczorem. - Czasami tenis jest brutalny - powiedziała wprost Cirstea po pokonaniu Navarro.
Turniej WTA 1000 w Dubaju obfituje w wiele niespodzianek i zwrotów akcji. W ćwierćfinałach nie zobaczymy już takich tenisistek jak Aryna Sabalena (1. WTA), Coco Gauff (3. WTA) czy Jasmine Paolini (4. WTA). Nastąpiło też pewne przesunięcie w harmonogramie meczów z powodu obfitych opadów deszczu, które we wtorek przetoczyły się przez Dubaj.


REKLAMA


Zobacz wideo


Emma Navarro i Sorana Cirstea zaliczyły tenisowy maraton w turnieju WTA 1000 w Dubaju. Dwa mecze w jeden dzień
Tak było w przypadkach Emmy Navarro (9. WTA) i Sorany Cirstei (89. WTA). Amerykanka w środę o godz. 11:10 czasu lokalnego rozpoczęła mecz drugiej rundy przeciwko Belindzie Bencić (66. WTA). Po 2 godzinach i 34 minutach wygrała to spotkanie 7:6(8-6), 2:6, 6:3.
Z kolei Rumunka o tej samej godzinie rozpoczęła spotkanie z Alycią Parks, które po godzinie i 53 minutach wygrała 3:6, 6:4, 6:1. Navarro i Cirstea spotkały się w trzeciej rundzie turnieju w Dubaju, a to spotkanie rozpoczęło się o godz. 20:25 czasu lokalnego. Tym samym obie panie miały około siedmiu godzin przerwy między pierwszym a drugim środowym spotkaniem.


A skoro obie rozegrały rano trzysetowe spotkania, to nie inaczej było też wieczorem. Navarro i Cirstea rozegrały wyrównany, trzysetowy i ponad trzygodzinny mecz, który zakończył się niespodziewaną wygraną Rumunki 7:6(7-5), 3:6, 7:5. To spotkanie trwało dokładnie 3 godziny i 4 minuty, więc łatwo zauważyć, iż obie spędziły w środę na korcie w sumie ponad pięć godzin.
Zobacz też: Było 2:2, 40:0, gdy Świątek zaczęła przepraszać. Ukrainka aż zasłoniła twarz


- Spędziłam dzisiaj sześć godzin na korcie. To na pewno nie było łatwe. W pewnym momencie drugiego seta brakowało mi sił, ale wiedziałam, iż jeżeli chcę pokonać Emmę, to muszę dać z siebie 100 proc. Czasami tenis jest brutalny. To było niesamowite spotkanie i szczerze mówiąc, myślę, iż to niesprawiedliwe, iż ktoś musiał przegrać ten mecz - powiedziała Cirstea w pomeczowym wywiadzie na korcie po wygraniu z Navarro.
W ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Dubaju Sorana Cirstea zmierzy się z Karoliną Muchovą (17. WTA).
Idź do oryginalnego materiału