Do sobotniego pojedynku Bogdanka LUK Lublin przystępowała jako trzecia drużyna w tabeli PlusLigi. Była wyraźnym faworytem rywalizacji z Cuprum Stilonem Gorzów (12. miejsce w rozgrywkach). Goście mieli nadzieję przynajmniej na punkt w tej potyczce, bo to pozwoliłoby im awansować o jedną pozycję. Pierwszy set pokazał, iż możemy mieć ogromne emocje w Hali Globus.
REKLAMA
Zobacz wideo BOGDANKA LUK Lublin goni liderów PlusLigi! Ważne zwycięstwo w Olsztynie. Komentuje Marcin Komenda
Wielkie problemy Bogdanki LUK Lublin
Wydawało się przez długi czas, iż mistrzowie Polski mają wszystko pod kontrolą. Już na początku partii prowadzili 5:2, a później utrzymywali tę przewagę. Jeszcze w końcówce gorzowianie tracili trzy punkty (23:20 dla gospodarzy). Później podopieczni Stephana Antigi nieco się pogubili i niespodziewanie obie ekipy grały na przewagi. Tam Stilon miał choćby piłkę setową! Lublinianie nie dali za wygraną. Od stanu 28:28 piłkę w ataku skończył Wilfredo Leon, a później świetny, skuteczny blok zapisał na swoim koncie Marcin Komenda. Kibice mogli odetchnąć z ulgą.
Drugi set znów bardzo dobrze rozpoczęli gospodarze (8:5). Wciąż wysoki poziom prezentował Leon. Od stanu 13:10 to przyjezdni zaczęli rozdawać karty. Zdobyli cztery "oczka" z rzędu i wyszli na prowadzenie.
To pokazało, iż pierwsza partia nie była przypadkiem i Stilon stać na wielkie rzeczy. Bardzo dobrze na boisku wyglądali Kamil Kwasowski i Chizoba Neves Atu. Przy wyniku 20:20 gorzowianie zdobyli dwa cenne punkty z rzędu. To dało przewagę, której już nie roztrwonili. Leon szalał, dwoił się i troił, by zniwelować stratę, ale ostatnie słowo należało do Chizoby i goście wygrali drugiego seta 25:23.
Po dwóch setach Leon miał ponad 60 procent skuteczności w ataku, Hilir Henno z kolei 50 procent, ale reszta zawodników nie prezentowała tak wysokiego poziomu wśród mistrzów Polski. To też potwierdził trzeci set, gdzie zdecydowaną większość czasu lepiej prezentowali się siatkarze Cuprum Stilonu. Stosunkowo gwałtownie uzyskali solidną przewagę (wynik 9:5). Antiga był zmuszony prosić o czas. Później lublinianie nieco zmniejszyli stratę, pomógł choćby Leon asem serwisowym. Gorzej prezentował się Hilir Henno. Pokazała to akcja przy stanie 18:20, kiedy na czystej siatce uderzył w aut.
Wówczas Gorzowianie byli blisko zwycięstwa w secie, ale jednak ponownie zawodnicy grali na przewagi. To była zażarta walka. W ekipie gości szalał Chizoba. Grał niewiarygodnie, nikt nie mógł zatrzymać go blokiem. Ostatecznie to Gorzowianie wygrali tę partię, a na samym końcu w aut uderzył Leon. Stilon prowadził 2:1 w całym meczu i już miał zapewniony co najmniej punkt.
W czwartej odsłonie rywalizacji obie ekipy zagrały aż 21 akcji punkt za punkt! Przy stanie 11:10 dla gorzowian Chizoba zablokował Jacksona Younga. Stilon jednak gwałtownie stracił tę dwupunktową przewagę. Później w zespole gospodarzy zachwycał Mateusz Malinowski. Marcin Komenda często rozgrywał do niego, a ten nie zawodził. Lublinianie wyszli na prowadzenie 18:16. Później jednak Malinowski pierwszy raz został zatrzymany - zrobili to Mathis Henno i Krzysztof Rejno. Kiedy potrzeba punktów, trzeba zgłosić się do Leona. Bombardier Bogdanki zaserwował dwa asy i dał swojej drużynie komfort.
W końcówce gospodarze prowadzili 24:20, ale później rywale jeszcze powalczyli. Odrobili trzy punkty. Chizoba szalał na zagrywce, a Antiga dwukrotnie poprosił o czas. I po drugiej przerwie Brazylijczyk tym razem posłał piłkę w aut. Mistrzowie Polski doprowadzili do tie breaka!
A w finałowym secie - w jego pierwszej fazie - lepiej spisywali się podopieczni Antigi (prowadzenie 8:5). Kilka akcji mogło się podobać. Znów show dawali Leon i Malinowski. A po stronie rywali nie zatrzymywał się Chizoba. Lublinianie utrzymywali przewagę i wygrali piątą partię 15:11. Ależ ten mecz dostarczył emocji.
Bogdanka LUK Lublin - Cuprum Stilon Gorzów 3:2 (30:28, 23:25, 28:30, 25:23, 15:11)

10 godzin temu














![Fantastyczna walka. Wyszarpaliśmy zwycięstwo w serii rzutów karnych [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/SKPR-Swidnica_-_AZS-Zielona-Gora-2026.02.28-19.jpg)
