El Clasico coraz bliżej, a w Realu leci iskrami. Dwóch piłkarzy przesadziło

1 tydzień temu

Real Madryt wchodzi w niedzielne El Clasico z bagażem, który wykracza daleko poza tabelę La Liga. Według informacji The Athletic ostatnie dni w klubie były pełne napięć — a przynajmniej dwóch zawodników mocno postawiło się poza grupą.

Kontekst jest jasny: „Królewscy” jadą na Camp Nou bez złudzeń co do własnej sytuacji. Sezon zmierza ku kompletnej klapocie — klub może skończyć bez żadnego trofeum. Tylko wygrana z Barceloną da im teoretyczne szanse na mistrzostwo Hiszpanii. Tymczasem, zamiast skupić się na meczu, Real musi gasić pożary wewnątrz drużyny.

Kylian Mbappe nie pierwszy raz znalazł się w centrum uwagi z nieodpowiednich powodów. Gwiazda Realu wróciła niedawno z prywatnego wyjazdu do Włoch — i wróciła prosto w wir kolejnych problemów. Podczas jednego z treningów doszło do spięcia między Francuzem a asystentem Alvaro Arbeloi. Mbappe miał ubliżać członkowi sztabu po tym, jak ten w gierce wewnętrznej zasygnalizował spalonego. Kilka osób w klubie skrytykowało gwiazdora za to zachowanie — a część pretensji skierowała też pod adres władz Realu, które nie zareagowały wystarczająco stanowczo.

To nie był jednak jedyny incydent. Swoje dorzucił Antonio Rüdiger, który wdał się w poważną kłótnię z jednym z kolegów. Niemiec ostatecznie przyznał się do błędu — przeprosił i zaprosił wszystkich piłkarzy oraz ich rodziny na wspólny obiad. Gest dobrej woli doceniony, ale napięcia w grupie tak łatwo nie znikają.

Atmosfera w szatni Realu jest zła i wszyscy o tym wiedzą. Klub stoi przed meczem, który może zdecydować o resztkach ambicji ligowych, a w środku zamiast jedności — niepokój i pytanie, co jeszcze może się zapalić. To niekoniecznie najlepsza rozgrzewka przed El Clasico.

Idź do oryginalnego materiału