Benjamin Källman po zaledwie kilku tygodniach gry w Hannoverze 96 ponownie znalazł się na radarze klubów z PKO BP Ekstraklasy. Problem w tym, iż Niemcy nie zamierzają tanio rozstawać się z fińskim napastnikiem i oczekują kwoty, która dla polskich zespołów może okazać się nieosiągalna.
W letnim oknie transferowym Benjamin Källman zamienił Cracovię na Hannover 96. Fiński napastnik trafił do Niemiec jako wolny zawodnik po wygaśnięciu kontraktu z „Pasami”, a wcześniej był łączony z wieloma czołowymi klubami PKO BP Ekstraklasy. W gronie zainteresowanych wymieniano między innymi Legię Warszawa, Lecha Poznań, Raków Częstochowa czy Pogoń Szczecin.
Teraz temat niespodziewanie wrócił. Jak informuje Goal.pl, kilka polskich klubów ponownie sprawdza możliwość sprowadzenia reprezentanta Finlandii. Problem stanowi jednak stanowisko Hannoveru 96.
Hannover nie chce oddać swojego napastnika
Według informacji Goal.pl niemiecki klub wycenił Källmana na około 4 miliony euro. To kwota zdecydowanie wykraczająca poza możliwości finansowe większości klubów PKO BP Ekstraklasy.
Taka wycena nie jest przypadkowa. Hannover pozyskał Fina bez konieczności płacenia odstępnego, a po jego udanym początku w 2. Bundeslidze nie zamierza gwałtownie pozbywać się jednego ze swoich ofensywnych liderów.
Powrót do Ekstraklasy mało realny
Choć zainteresowanie ze strony Polski rzeczywiście istnieje, wszystko wskazuje na to, iż ewentualny transfer pozostaje w tej chwili jedynie w sferze marzeń. choćby najbogatsze kluby PKO BP Ekstraklasy musiałyby pobić własne rekordy transferowe, aby zbliżyć się do oczekiwań Hannoveru.
Källman ma za sobą znakomity okres w Cracovii, gdzie należał do czołowych napastników ligi. To właśnie dzięki świetnym występom wywalczył transfer do Niemiec, podpisując z Hannoverem kontrakt obowiązujący do czerwca 2028 roku.

1 godzina temu







![Gracz Jagiellonii wyręczył Szkotów. Piłkarski kryminał [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a74b6dbe17860_00743611.jpg)








