Eksperci mówią jednym głosem po tym, co zrobił Inter. "19. medal dla Norwegii"

1 godzina temu
"Norweskie arcydzieło" - tak dziennikarze i eksperci określili to, czego dokonało FK Bodo/Glimt. Norweski kopciuszek w zdumiewających okolicznościach wyrzucił z Ligi Mistrzów finalistę poprzedniej edycji - Inter Mediolan. Najpierw wygrał 3:1, a potem 2:1. - Co za kozacki dwumecz w ich wykonaniu - zauważyli komentatorzy.
Inter Mediolan poza burtą piłkarskiej Ligi Mistrzów! Coś, co na tym etapie rozgrywek wydawało się nieprawdopodobne, stało się faktem. W 1/16 finału wyeliminowało go norweskie FK Bodo/Glimt, a więc absolutny debiutant w europejskiej elicie. W pierwszym meczu wygrało 3:1, a w rewanżu sprawiło kolejną sensację. Dołożyło kolejną wygraną 2:1. Wydarzenia na San Siro już zdążyli podsumować dziennikarze i eksperci na platformie X.


REKLAMA


Zobacz wideo Tomasiak faworytem do złota. Szaleństwo w Polsce na jego punkcie


Zachwytów nad Bodo/Glimt nie ma końca. "Nauczyli się"
- Bodo/Glimt wywala Inter Mediolan z Ligi Mistrzów i to w sposób brutalny. Niebywałe - obwieścił twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski.


- Dziś 19. złoty medal dla Norwegów we Włoszech tej zimy - napisał Marcin Gazda z Eleven Sports, nawiązując do zakończonych ZIO w Mediolanie.


- Licząc dwumecz ze Sturmem Graz w fazie play-off Bodo/Glimt zagrało w tym sezonie Ligi Mistrzów dwanaście meczów. W jedenastu strzeliło przynajmniej jednego gola. Wyjątkiem było spotkanie z AS Monaco, które przegrali 0:1 (w strzałach było 17-9 dla Bodo/Glimt) - odnotował Maciej Łuczak z Canal +.


- Bodo/Glimt jesienią uczyło się Ligi Mistrzów. A jak się nauczyło, to wiosną klękajcie narody - napisał Kuba Seweryn.


Bodo/Glimt sprawiło największą sensację w tej edycji Ligi Mistrzów. "Chapeau bas"
- Jaką oni mają w ogóle technikę użytkową ci panowie z Bodzio, głowa mała. Inter adekwatnie bez czystych sytuacji w tym meczu, trzymany na smyczy i jeszcze kaleczony po kontrach. Norweskie arcydzieło ten dwumecz - podsumował Marcin Borzęcki z Eleven Sports.


- Bodo/Glimt ostatnie spotkanie ligowe rozegrało 30 listopada. Brak rytmu meczowego przełożył się potem na:


- 2:2 z BVB
- 3:1 z Manchesterem City
- 2:1 z Atletico Madryt
- 3:1 z Interem
- 2:1 z Interem


Fizycznie. Technicznie. Taktycznie. Na każdej płaszczyźnie wybitni - dodał


- Inter: klepie, próbuje, szuka miejsca, jakieś dziwne strzały. Bodo/Glimt: pyk, pyk szybka akcja, podanie, przyjęcie, luta po długim rogu i brameczka. Chapeau bas. Co za kozacki dwumecz w ich wykonaniu - skomentował Tomek Hatta z igol.pl.


- Bodo/Glimt jest po prostu piękny. Ta dyscyplina, ta konsekwencja. Po prostu bajeczną piłeczkę grają - zachwycał się Maciek Jędrzejak z Canal +.


- Niech Bodo leci jak Porto 2004 albo chociaż Malaga 2013. Przyda się taki powiew świeżego powietrza i taka nieobliczalna banda. Jak ta ich seria wygląda - napisał Piotr Dumanowski z Eleven Sports.


"Wiele było trudnych historii, ale takiej kompromitacji Włochów w LM nie pamiętam. Inter z Norwegami, Juventus piątka od Galaty, Napoli nie weszło do fazy, do której wszedł Karabach i milion zespołów. Milan był za słaby choćby na to, a zresztą rok temu dał show za dwie edycje" - stwierdził za to Marcin Długosz.
Idź do oryginalnego materiału