Dziennikarz z Portugalii ocenił Pietuszewskiego

2 godzin temu
Oskar Pietuszewski notuje bardzo mocne wejście do pierwszego składu FC Porto. Najpierw mecz z Rio Ave (1:0) i asysta przy golu Victora Froholdta, a następnie trafienie w spotkaniu z Arouką (3:1). Ekspert z Portugalii zabrał głos w sprawie polskiego skrzydłowego.
Kibice i obserwatorzy coraz bardziej domagają się, by selekcjoner Jan Urban spojrzał przychylnym okiem na Oskara Pietuszewskiego, który ewidentnie daje opiekunowi polskiej reprezentacji coraz większe argumenty na pierwsze powołanie. Najpierw zanotował asystę przy golu Victora Froholdta, a jego zespół wygrał z Rio Ave (1:0). Kilka później przyszedł mecz z Arouką, w którym sam trafił do siatki. FC Porto zgodnie z oczekiwaniami wygrało 3:1. W Portugalii podsumowują Polaka w bardzo pozytywnych słowach.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili



Pietuszewski chwalony w Porto. "Gdyby nie był taki młody..."
- Spokojnie można powiedzieć, iż Oskar Pietuszewski przekracza tu oczekiwania. Przybył do Porto zimą jako 17-latek, a w piątek zagrał trzeci raz z rzędu w podstawowym składzie, do tego strzelając gola. W poprzednim spotkaniu zaliczył premierową asystę, a w debiucie wywalczył karnego, który dał Porto wygraną - ocenił Francisco Sebe z dziennika "A Bola". Ekspert udzielił wywiadu portalowi goal.pl.


Sebe zwrócił uwagę, iż poza piłkarską postawą Pietuszewskiego kibice doceniają to, co robi poza boiskiem. Na każdym kroku stara się pokazać, iż nie zaniedbuje lekcji języka portugalskiego.
- To się wpisuje w to, co powiedziałem wcześniej: kibicom podoba się zaangażowanie Oskara, zarówno na boisku, jak i poza nim. Fakt, iż po niecałych dwóch miesiącach, trochę już mówi po portugalsku (ma dwie lekcje w tygodniu) pokazuje, iż identyfikuje się z nowym klubem i nowym krajem - dodał dziennikarz.


Uwagę zwraca zwłaszcza jedna wypowiedź Sebe, który mówi wprost: - Gdyby nie był tak młody i nie był w jakimś sensie znakiem zapytania, to pewnie FC Porto nie byłoby w stanie go kupić.



Kolejny mecz FC Porto odbędzie się we wtorek 3 lutego. Rywalem zespołu trzech Polaków - Bednarka, Kiwiora i Pietuszewskiego - będzie Sporting. Spotkanie zaplanowano w ramach półfinału Pucharu Portugalii.
Idź do oryginalnego materiału