Dziennikarz poprosił Cristiano Ronaldo o komentarz po wpadce z DR Konga. Lakoniczny komentarz portugalskiego gwiazdora

1 dzień temu
15.11.2024: Cristiano Ronaldo podczas meczu UEFA Ligi Narodów: Portugalia – Polska / fot. Paweł Jerzmanowski

Portugalia sensacyjnie zremisowała 1:1 z Demokratyczną Republiką Konga na otwarcie mundialu, a Cristiano Ronaldo zanotował fatalny występ — bez goli, asyst, celnych strzałów i z zaledwie 25 kontaktami z piłką w 90 minut. Po meczu kapitan zignorował konferencję prasową, a głos zabrał dopiero w przejściu przez strefę mieszaną.

Po ostatnim gwizdku Ronaldo przez dłuższą chwilę stał samotnie na murawie z rękami na biodrach. Dołączyli do niego Diogo Costa i Renato Veiga, wymienili kilka słów, po czym 41-latek bez zatrzymywania się ruszył prosto do szatni — nie stawił się na konferencji prasowej. Dopiero przechodząc przez strefę mieszaną zdecydował się skomentować spotkanie, i to bardzo skrótowo. — Niczego nam nie brakowało. Na tym właśnie polega futbol. Portugalia mogła wygrać, jednak mogła też przegrać — powiedział.

Lakoniczność kapitana nie uspokoiła portugalskich mediów. Diogo Cardoso Oliveira z dziennika „Publico” napisał, iż drużyna pozbawiona dynamiki stała się zakładnikiem indywidualnych zagrań Conceicao i wiary w Ronaldo — wiary, która przy jego obecnej formie po prostu nie wystarcza. W jego ocenie reprezentacja Portugalii znajduje się w „stabilnej relacji z pustką”. Portugalczyków czekają teraz starcia z Uzbekistanem 23 czerwca i Kolumbią 28 czerwca — kolejne testy dla kapitana i całej drużyny.

Idź do oryginalnego materiału