Dwie piłki meczowe dla mistrzyni Wielkiego Szlema. Tak zareagowała Fręch

1 dzień temu
Magdalena Fręch (59. WTA) po blisko 3,5-godzinnym boju awansowała do drugiej rundy turnieju WTA 250 na kortach twardych w Brisbane. Polska tenisistka na otwarcie pokonała mistrzynię Wimbledonu sprzed trzech lat, Marketę Vondrousovą 7:5, 6:7(3), 7:6(0), mimo iż broniła dwóch piłek meczowych.
Magdalena Fręch poprzedni sezon rozpoczynała jako 24. rakieta świata i mogła liczyć na rozstawienie w najważniejszych turniejach, w tym w wielkoszlemowym Australian Open. Ostatnie miesiące nie były dla niej jednak tak udane, jej postawa i dyspozycja falowały, w związku z czym łodzianka zakończyła 2025 rok na dużym deficycie - spadła na 59. lokatę w rankingu WTA. Właśnie z tej pozycji znów postara się zaatakować czołową 50. W poniedziałek zrobiła pierwszy duży krok w tym kierunku, niespodziewanie pokonując bardziej utytułowaną Marketę Vondrousovą.


REKLAMA


Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany


Fręch ograła Vondrousovą! 3,5-godzinny bój w Brisbane
Czeszka jest mistrzynią Wimbledonu z 2023 roku, grała też w finale Rolanda Garrosa w 2019 roku. Na koncie ma srebrny medal olimpijski w Tokio. Niestety nie omijają ją problemy zdrowotne, przez co długimi tygodniami nie jest w stanie prezentować swojej najwyższej formy i utrzymać stabilności. Nie umniejsza to jednak zasług łodzianki, która sprawiła polskim kibicom miłą niespodziankę.


Spotkanie pierwszej rundy turnieju w Brisbane było niezwykle emocjonujące, zacięte, obfitowało w zwrotny akcji. Gdy wydawało się, iż drugie w meczu przełamanie wystarczy Vondrousovej do zwycięstwa (4:2, 5:3), Polka zerwała się jeszcze do walki, triumfowała w czterech kolejnych gemach i to ona zapisała na swoim koncie premierową odsłonę. W drugim secie zawodniczki pilnowały swojego podania, a w tie-breaku lepsza była bardziej utytułowana Czeszka. O losach rywalizacji decydowała trzecia partia.


Na początku panie po jednym razie potraciły swoje podanie. Później już takich niemiłych scen nie doświadczyły, chociaż w 12. gemie było blisko - Czeszka miała dwa break pointy, będące też piłkami meczowymi. Jednak Polka je obroniła i ostatecznie ponownie doszło do tie-breaka. I tu już nie było żadnych wątpliwości, bo podopieczna Andrzeja Kobierskiego wygrała siedem piłek z rzędu i cały mecz 2-1!


Z kim teraz zagra Fręch?
Jedna Czeszka już ograna, to czemu nie postawić się drugiej? W kolejnym etapie imprezy w Brisbane Magdalena Fręch zmierzy się z rozstawioną z "9" Lindą Noskovą. To będzie ich czwarty mecz, a bilans jest korzystny dla tenisistki zza naszej południowej granicy (2-1).


Magdalena Fręch - Marketa Vondrousova 7:5, 6:7(3), 7:6(0)
Idź do oryginalnego materiału