Dwa zaskakujące transfery. Nieco zwiększyli swoją szansę na utrzymanie.

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Pilanie byli bohaterami jednej z największych sensacji w poprzednim sezonie. Nikt na nich nie stawiał, oni spokojnie wyczekiwali swojej szansy i zaatakowali w fazie play-off. Najpierw rozprawili się z pierwszym faworytem – Ultrapur Startem Gniezno, później zadanie było jeszcze trudniejsze. Musieli pokonać hegemona rozgrywek – Wybrzeże Gdańsk. Eksperci byli w tej sprawie niemal zgodni – ekipa znad morza gładko odprawi Pronergy Polonię. Stało się jednak coś zupełnie innego.

Najpierw pilanie na własnym obiekcie wygrali 49:41 i wprawili w niemały niepokój faworyzowanych gdańszczan. Prawdziwa sensacja wydarzyła się jednak nad morzem, tam wykorzystując osłabienia rywali (poobijani liderzy, brak podstawowego juniora) rozprawili się z nimi aż 52:38. Wprawili w osłupienie nie tylko Wybrzeże, ale całe żużlowe środowisko, „czarny koń” wykopał dwóch faworytów i zameldował się w Metalkas 2. Ekstralidze.

Transfery dające nadzieję?

Teraz pilan czeka jeszcze trudniejsze zadanie – utrzymanie. Przy skromnym budżecie podzielili budowę składu na dwie części. Najpierw zbudowali zestawienie seniorskie, które stanowią: Benjamin Basso, Norbert Kościuch, Wiktor Jasiński, Adrian Cyfer, Matias Nielsen i William Drejer. Jedynym juniorem w tym zestawieniu pozostał Emil Maroszek. Było więc jasne, iż klub będzie szukał wzmocnień na te pozycję. Takich ruchów jednak chyba nikt się nie spodziewał.

W połowie stycznia 2026 roku zarząd oficjalnie poinformował o pozyskaniu dwóch nowych juniorów. Nazwiska mogą być jednak sporym zaskoczeniem. Mowa bowiem o Kacprze Tesce i Tobiaszu Jakubie Musielaku. Obaj w poprzednim sezonie stanowili podstawową parę juniorską PSŻ-u Poznań notując całkiem przyzwoite wyniki. Pierwszy z wynikiem 1.191 zajął 48 pozycję w tabeli najskuteczniejszych zawodników. Tobiasz poradził sobie nieco lepiej, zajął 45 miejsce osiągając 1.370.

Pomimo wzmocnienia Antonim Mencelem wydawało się, iż obaj pozostaną w Poznaniu i będą walczyć o skład. Postanowili jednak zaryzykować i przyjęli ofertę z Piły. Te transfery nieco poprawiają ich sytuację kadrową. Mają teraz bowiem dwóch juniorów obytych w lidze, znających realia, środowisko i tory Metalkas 2. Ekstraligi a przede wszystkim – potrafiących zdobywać punkty. To pozwala nieco poważniej myśleć o utrzymaniu w lidze.

Oczywiście wciąż do tego daleka droga, ale z Musielakiem i Teską w składzie nieco odważniej kibice i zarząd mogą spoglądać w kierunku sezonu 2026. Ich szanse na pozostanie na zapleczu elity nieco wzrosły, wciąż jednak to tylko wzmocnienia „na papierze”. Obaj muszą udowodnić, iż zasługują na miejsce w zespole i na jazdę w Metalkas 2. Ekstralidze. Czeka ich bardzo istotny sezon, zarówno pilan jak i wspomnianej dwójki juniorów.

Idź do oryginalnego materiału